Zgoda, że gdy chodzi o zarobki, przekroczyliśmy Rubikon. Pompowanie stawek nie było i nie jest korzystne dla nikogo, ani NFZ, ani pacjentów, a nawet dla samych lekarzy. Trzeba to naprawić, ale nie da się na "łapu capu" - mówi radiolog prof. Michał Podgórski.
Judyta Watoła: Projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej ma zmusić szpitale do zatrudniania lekarzy co najmniej na pół etatu i płacenia im maksimum 240 zł za godzinę. Wielu radiologów zarabia znacznie więcej.
Prof. Michał Podgórski, radiolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi: – Jestem przekonany, że zapis w projekcie, który mówi, że lekarze o szczególnych umiejętnościach będą wyłączeni spod tych przepisów, jest pod radiologię.
„Pod radiologię" jest zapis, że będziecie mogli pracować nadal w „spółdzielniach", czyli spółkach, które zapewniają dyżury radiologów dla wielu szpitali naraz. Inni lekarze będą musieli być zatrudniani na co najmniej pół etatu bezpośrednio w szpitalu.
REKLAMA
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
@vj01 Nie wiem gdzie tu widzisz arogancję? On mówi po prostu jak jest. Nie widzę nawet jednego zdania, w którym by się wywyższał. Dobrze natomiast zauważa pozorność proponowanej reformy. System zrobił się absurdalny, bo NFZ, jako monopolista mógł pozwolić sobie na wprowadzenie absurdalnych procedur i stawek (czasem za wysokich, czasem za niskich - obecna sytuacja akcentuje tylko jedną stronę medalu). Reforma NFZ wymagałaby odpowiedzialnego podejścia do polityki, a obecnie to populizm przeżywa swoje świetlane czasy.
@Artur Nerkowski A ja widzę bute i arogancję. W przeddzień zastąpienia całej radiodiagnostyki za wyjątkiem usg agentami AI typ opowiada że radiolodzy to grupa o szczególnych umiejętnościach która musi zarabiać 3x tyle co reszta lekarskiego planktonu, która siedzi na dyżurach i wyciąga pacjnetów ze wstrząsow, obrzęków płuc i niedrożności. Jednocześnie sam przyznaje że stawki za badania dawno przegoniły te w krajach Europy Zachodniej. Naprawdę czekam ja AI was wszystkich zredukuje
@ketjow4 Akurat w kwestii potencjalnego wpływu AI na radiologię się zgodzę. Z tym, że po co mielibyśmy na siłę teraz redukować stawki (co zmniejszy motywację radiologów do przyspieszania swojej pracy przy użyciu AI), skoro samo wejście AI w tą branżę drastycznie zwiększy podaż, powodując też docelowy spadek stawek?
@vj01 Jakżesz lekarze są baaaardzo podobni do kk, który także kocha pieniądze i jest zainteresowany tylko przychodem, nie wiernymi. Lekarze podobnie żyją dla pieniędzy, to ich priorytet. Pacjent tylko w tle. Wielu z nich pracuje w pięciu miejscach, przychodniach, klinikach … więcej, więcej i więcej, nie dbając przy tym np. o dokształcaniu się, przecież w medycynie ciagle się co nowego dzieje.
@vj01 ja operuję kręgosłupy i to są ciężkie i skomplikowane zabiegi. nie będę ich robił za 170 netto bo te 240 trzeba obciąć o składkę zdrowotną i podatek. zostanę w prywacie. mniej spokojniej a hejterzy leczcie się u kolegów z syrii ukrainy i pakistanu
@vj01 bezczelny konował!!! czy każdy, kto dostaje stawkę godzinową niższą niż mu się podoba, ma pracować w ciągu godziny mniej, czy tylko pannfoktor??? paranoja! buta, chamstwo...
@vj01 I to mówi profesor. Oni są oderwani od rzeczywistości i popsuci do szpiku kości. Prawda jest taka, że odpowiednio napisany system ze wsparciem różnych rodzajów sztucznej inteligencji jest wstanie zrobić to co oni robią i nawet popełniać mniej błędów. Wiele jest już badań na ten temat (oczywiście nie z Polski, bo to Państwo istnieje teoretycznie) . Rozumiem na SOR gdzie liczy się czas i pomyłka może być tragiczna w skutkach I wtedy taki system musi działać jako wsparcie. Ale taka teleradiologia z tygodniowym terminem jak najbardziej mogłaby wykonać to co radiolog. Do tego jakby jeszcze miała dostęp do historii choroby albo wcześniejszych badań była by jeszcze lepsza. Zresztą często opis radiologiczny to tak naprawdę wstęp do oceny przez lekarza/chirurga. Dodatkowo taki system mógłbym uczyć rezydentów, skoro brak jest specjalistów w szpitalach, bo wolą za większy hajs pracować dla wielu podmiotów w tym samym czasie. W Polsce też pojawia się takie systemy (oczywiście stworzone poza Polską), a lekarze tacy jak profesor będą górnikami XXI wieku. Mam nadzieję, że tego dożyję.
@apostata A gdzie się pan nauczył robić te operacje? Na prywacie? A na prywacie czemu mniej spokojnie? Bo ktoś czegoś wymaga (OMG) zamiast tylko całować po rączkach??? Lekarzu lecz się !!!!
@apostata Chyba nie stoisz za stołem operacyjnym non stop w czasie godzin pracy ?! A te 170 netto, dostaniesz bez podziału na "akcję" i regenerację pomiędzy zabiegami. Może lepiej zostań w prywacie. Będę miał pewność, że na Ciebie nie trafię. Popie....ło Wam się co niektórym we łbach !
@vj01 To proste. Musi być konkurencja. Czy ze strony AI, czy ze strony lekarzy zagranicznych. Skoro w krajach Unii płaci się mniej za opisy, to może tam je zamawiać? Chyba tam nie ma radiologów na poziomie z bantustanu? A jeśli nie, to wpuszczać do Polski, nostryfikować dyplom i jazda. Do ogarnięcia w parę lat, jeśli zacznie się teraz.
@Vox populi, vox Dei Pracując 72 godziny ba dobę juz chyba nue maja xzasu się ciągle kształcić? A przecież ba tym opierają swoje żądania: na mitycznych niebotycznych kompretencjach
@apostata A ja będę o połowę mniej znieczulać. Wreszcie dzieci zaznają matki w domu,bo w końcu przepracuję właściwą ilość godzin i nie zgodzę się na prośby derekcji
@flammee A kto odpowiada jak radiolog popełni błąd? Nie mówiąc już o tym, że AI coraz rzadziej popełnia błędy i już jest lepszy od większości radiologów.
@misiekpysiek2 Tak na marginesie bantustanu. Nie wiem jaki kraj masz na mysli (chyba nie RPA), ale już dziesiątki lat temu Amerykanie wysylali 25% badań radiologicznych do zdalnych firm w Indiach, bo cenili ich wyksztalcenie. Warunkiem była dobra znajomość angielskiego.
@NoNick On napisał, że na prywacie jest mniej i spokojniej, tylko nie użył przecinka. A za 170 zł netto nie chcą pracować nawet fryzjerki i kosmetyczki. Połowa kobiet nie ma problemu, żeby za 2 czy 3 godziny smarowania włosów płacić po 1500 zł, a od chirurga oczekujecie, że będzie was leczył za średnią krajową. Głupota tzw. plebsu jest w tym kraju porażająca.
@djarev30 Nie generalizuj, duża część kobiet ma problem, tylko coraz trudniej w branży beauty o rozsądne ceny, niestety to się nie zmieni bo dobrze zarabiające kobiety chcą tyle płacic( dla nich to normalna stawka??), pozostale nie chcą być gorsze i tak się kręci, a ceny usług coraz wyższe.
@trudnoznależćwolnynick Bzdura, będąc na umowie cywilno-prawnej w przypadku toszczenia szpital umywa rączki i nie ponosi odpowiedzialności, jedynie osoba( pielęgniarka, lekarz , ratownik,itp) , który jest pozywany.
@vj01 Mówi madrze i prawdę. Znam troche realia teleradiologii( nie jestem) i jedyne co mógłbym zarzucic( nie wnikając w szczegóły skąd wiem) to jakośc wielu opisów badań. Tam tez sa różni lekarze, ktorzy dla duzych pieniedzy chcą zrobić jak najwiecej.
@jwatola Pytanie, co oznacza "wygodnie" w tym kontekście. Dentyści z tego co dostaną od pacjentów muszą opłacić lokal, sekretarkę, sprzęt i materiały. Szczerze wątpię, aby na rękę zostawało im więcej niż, powiedzmy, podwójna średnia krajowa. Dla przeciętnego pracownika w Polsce to marzenie, dla przeciętnego lekarza-specjalisty to orzeszki.
@jwatola A to ponieważ opiekę dentystyczną sprywatyzowano już dawno, co ma opłakane skutki dla pacjentów, zwłaszcza tych z mniej pojemną kieszenią.
Z powszechną opieką NIE WOLNO zrobić podobnie. Bo ząb to jednak nie nerka ani serce. Zresztą, nawet prywatne szpitale, których jest mało, zwykle nie robią wszystkiego, przeciwnie, skupiają się na prostszych zabiegach, nie wymagających najbardziej kosztownego wyposażenia, a z poważnymi przypadkami odsyłają na SOR.
@turpin Akurat radiolodzy mają mnóstwo możliwości pracy w sektorze prywatnym i wciąż są poszukiwani. Plusem jest też to, że mogą mieszkać w drugim końcu Polski. Znam też takich, ktorzy mieszkają w Polsce, a opisują badania z UE. Internet nie zna granic :) Młodzi radiolodzy znają języki obce świetnie. A jeżeli ktoś nie zna idealnie, nie jest problemem douczenie się w takim zakresie, jaki wymagany jest do opisu badania. To nie psychoanaliza. To bardzo ograniczone słownictwo, jak w Twojej patomorfologii.
@irasiad Coś mi się zdaje, że zamiast radiologów piszących opisy wejdzie AI, i człowiek będzie jedynie weryfikował efekty Już lata temu AI było lepsze w diagnostyce
@turpin Nie zechcą??? a czy nas ktoś pytał w osiemdziesiatym szóstym - czy chcemy czy nie chcemy za cztery osiemset - równoważnik dolara na godzinę według kursu państwowego (sic!)? No kto, rękawy było trzeba zawijać, bo dzieci mupotrzebowały i ogień z dudpy, młoty do roboty! Im to sie przyda, ŻYCIE najlepszą szkoła przetrwania!!! Nie pasuje? Uchodi, precz. I tyle!
>>Znam też takich, ktorzy mieszkają w Polsce, a opisują badania z UE.<<
Jakos zjawisk owo nie jest zdaje sie masowe.
Jesli chcesz uprawiac medycyne w Szwecji, to musisz miec szwedzkie prawo wykonywania zawodu (co od kilku lat oznacza tez koniecznosc zdania jezyka, i doprawdy nie ma znaczenia, w jakiej specjalizacji pracujesz i to, ze angielski moze byc twym wylacznym jezykiem pracy - wiem, bo sie o to otarlem). W UK trzeba miec rejestracje w GMC, rewalidacje, punkty edukacyjne (sprawdzane nader skrtupulatnie) i inne pierdoly. Itd itd itd. Latwiej jest podobno tylko w Naddniestrzu i Ostetii Poludniowej.
Skoro ktos "opisuje" w zachodniej czesci UE i z tego rzekomo zyje, czemu sie tam nie przeniesie? Bedzie mial spokój od PiSu, Konfy, kiboli, Januszy w klapkach, koscielnych dzownów z rana i kotleta schabowego w zbyt grubej panierce...
W krajach anglosaskich lekarze radiolodzy nie zarabiają milionów. I nikt tam na polskich radiologów z workiem złota nie czeka. Do tego trzeba płacić normalne - czyli bardzo wysokie - podatki. Takie rzędu 50%.
@turpin Myślę, że nie ma innego sposobu, jak spróbować. Polaków zwyczajnie nie stać na płacenie tak wysokich stawek lekarzom. Ani polskiego podatnika, ani Polaka prywatnie. Jakąś grupę stać, ale nie sądzę, żeby była ona znacząco większa niż ta, która już teraz korzysta z prywatnej ochrony zdrowia. Bo przecież dodatkowo i tak w większości się musi składać na publiczną. Ilu więcej lekarzy będzie w stanie wchłonąć sektor prywatny i zaoferować im stawki na tak wysokim poziomie?
@turpin Haha, śmieszne argumenty, przekonasz się szybciutko o ile wydłuża się kolejki nie tylko na badania radiologiczne ale generalnie do poradni specjalistycznych, w których większość lekarzy pracuje na akord.
@turpin Jak mnie wku....ją ci lekarze. Skończyliście studia, pracujecie w szpitalu powiedzmy 8 godz dziennie. Waszym zasranym obowiązkiem jest wykonać tyle badąń i opisów, ile przewiduje norma. I badania i opisy muszą być wykonane prawidłowo, a nie odpier...dol, bo "nie widać w polu". Jeśli norma przewiduje, że badanie i opis trwa 30 min, to masz zrobić 16 opisów dziennie. Jeśli jest pilna potrzeba, siedzisz po godzinach (zgodnie z prawem) I ROBISZ.
Dość już tego. Wasza praca niczym nie różni się od pracy nauczyciela, policjanta, inżyniera, czy nawet kierowcy autobusu i biedronkobusa.
@turpin Ani Naddniestrze, ani Osetia Południowa nie są w UE :) A opisywać badania z UE jest w miarę prosto - był okres, kiedy z Polski wyjechało mnóstwo radiologów, pracowali w różnych krajach Unii, mają miejscowe prawo wykonywania zawodu, musieli /chcieli wrócić do Polski z wielu powodów (choćby opieka nad starymi rodzicami). Ich zagraniczny odpowiednik PWZ jest wciąż czynny, teleradiologia w niektórych miejscach ma się nieźle więc mają pracę, jeżdżą na szkolenia i kongresy (więc punkty edukacyjne mają), czasem pojadą popracować miesiąc stacjonarnie. Dodatkowo mają polskie PWZ, więc opisują i polskie foty, bo póki co w RP pracy dla radiologów jest w bród. Tak działają moi znajomi.
@Lobus Temporalis A ja gdzieś napisałam, że zarabiają miliony? Zarabiają z pewnością znacznie więcej niż lekarz szpitalny z intensywnej terapii, zapierdzielający przy ratowaniu życia :) W skali wielu lat są to pewnie miliony.
- a! czyli to ci, którzy europejskie PZW juz maja, ale z jakichs powodów powracali na Ojczyzny lono.
Nie sadze, by bylo ich zbyt wielu i by stanowili jakas istotna grupe w sensie "masy rynkowej".
A zdobyc to obce PZW jest raczej trudno i coraz trudniej. W krajach anglosaskich bariery sa juz takie, ze ich przekroczenie wymaga naprawde sporej determinacji. Gdzie indziej - musisz sie wyuczyc miejscowego narzecza - z tych co to w szkole raczej nie ucza - i zdac z niego stosowne rigorosa. W odniesieniu do kilku krajów dotychczas stanowiacych dla Polakow "Zachód" finansowo nie ma to juz najmniejszego sensu.
Obawiam sie, ze nie ma obaw, by Marudzacy Koledzy i Kolezanki en mass porobili teraz obce PZW i przeniesli sie na Zachód, jusci wirtualnie, jusci cielesnie.
@Czytelnicki A ile przewiduje norma?? powiadasz, że 30 minut. Proszę sobie wyobrazić 100(słownie sto) badań w czasie dyżuru... Dyżur 16 godzin . Pytanie z rachunków - Ilu " konowałów" ma zasiąść do pracy??
@Czytelnicki Genialne! Kto ustali te normy? Pół godziny na opis? A za pracę po godzinach to pracodawca musi zapłacić nadliczbowe. Jak pracujesz na etacie od-do to NIE WOLNO bez zgody pracodawcy siedzieć po godzinach.
@Czytelnicki A widzisz. Norma jest 16 badań na zmianę, a ja robię teraz 30. To od stycznia z powrotem zejdę do oficjalnej normy (która zresztą jest tylko na niektóre badania). W usg mogę bardzo starannie badać jeden brzuch 45 min.
1. "Dukanie" nie wystarczy. Dukajac to mozna dostac etat w NZOZ w Dukli.
2. UK w zasadzie zamknelo naplyw lekarzy z Europy. Zreszta finansowo dla Polaków obecnie nie ma to sensu.
3. W USA i Kanadzie musisz nostryfikowac _dyplom_ lekarski (rok nad ksiazkami) a potem zrobic specjalizacje _od nowa_. Nie ma mozliwosci "nostryfikacji" europejskiej specjalizacji. Wyjatkiem jest imienne zaproszenie Wybitnego Specjalisty przez instytucje akademick,a z prawem pracy tylko dla tej instytucji.
4. W Australii i Nowej Zelandii skomplikowali to, tworzac kilka "sciezek", kazda stroma i kreta i na zadnej wschodni Europejczycy nie sa specjalnie mile widziani. Maja dosc chetnych Anglików, w tym mlodych.
@turpin Myślę, że po prostu nie kojarzysz jak wygląda rynek radiologii w Polsce. Będzie jak z dentystami i tyle. Mam wrażenie, że w ogóle taki jest cichy cel rządu - wypchnąć wszystko na prywatę i zmniejszyć tym samym ilość wykonywanych procedur na NFZ. W UK tak było i efekt jest taki, że Polacy przyjeżdżali się leczyć tutaj.
@turpin Robią to inaczej - nocne dyżury ogarniają radiolodzy, których firma teleradiologiczna wysłała do pracy w kraju gdzie jest akurat dzień. Jest to bardzo znana praktyka, centra opisowe dla UK i Skandynawii znajdują się w Australii i Nowej Zelandii. W ten sposób nie trzeba płacić dodatku za pracę w nocy. Badania z USA są opisywane w Indiach (brak bariery językowej).
@maxPax Nic nie wejdzie, bo ktoś się musi podpisać pod opisem, do tego pozostaje kwestia odpowiedzialności za błędy medyczne (i koszt polisy) a tak w ogóle, to ubezpieczyciele (np. w USA) żądają extra polis lub całkowicie odmawiają asekuracji zdarzeń z udziałem AI.
@Lobus Temporalis Za ile godzin pracy? 300 czy 400? Można zarobić naprawdę duże pieniądze jeśli się mieszka w szpitalu. I obcasów się nie zdziera, i paletko oszczędza. Ale ja nie chciałabym tak żyć. Mówmy zatem o pracy w wymiarze goły etat. Za to nie zarobisz 2-3 mln rocznie na intensywnej (a znam temat).
@Czytelnicki Od policjanta to akurat tak bo emeryturka mundurówka liczona z ostatniego miesiąca z super dodatkami jest większa niż poboru no i wiek młodszy a potem do ewentualnej pracy bez zawieszania świadczenia poprostu super
@turpin Przecież specjalistom obniżyły się realne zarobki o jakieś 25-30% i dlatego zaczęli masowo przechodzić do prywaty. Stąd strajki rezydentów i to od ładnych paru lat. W NHS są ogromne kolejki milionów oczekujących a zapotrzebowanie na prywatę spowodowało megainflację medyczną - w ciągu ostatnich 10 lat nawet 100%
@turpin Oczywiście, że musi mieć np. norweskie PWZ. Ale robi się to w max rok. Tyle zajęło mojemu znajomemu nauczenie się języka do poziomu b2, bo tylko taki jest wymagany, i to jeszcze na koszt przyszłego pracodawcy. Osoba po studiach medycznych to jednak zwykle nie jest totalny idiota, zna już przynajmniej jeden język obcy na b2, nauczenie się kolejnego jest łatwiejsze. Same procedury zajęły ok. 3 miesięcy. Naprawdę myślisz, że jak stawki obetną do 1/3 dotychczasowych, to Ci bardziej inteligentni nie będą potrafili policzyć, co im się bardziej opłaca?
@Czytelnicki Niczym się nie różni? To jak będzie miał Pan ostre zapalenie wyrostka wymagające leczenia operacyjnego proszę iść do kierowcy autobusu. A jak będzie Pan czekał w kolejce do Poradni Specjalistycznej to z przyjemnością Panu powiem że dzisiaj Pana nie przyjmę bo już wyrobiłem normę. Czekam na możliwość udzielenia takiej odpowiedzi wszystkim imbecylom Pana pokroju. Pozdrawiam
>>Przecież specjalistom obniżyły się realne zarobki o jakieś 25-30% i dlatego zaczęli masowo przechodzić do prywaty. <<
Ciekawe. A nawet bardzo.
Jak to dobrze dowiedzieć się czegoś nowego o swoim kraju dzięki Czytelnikom i Komentariatowi GW...
A ja dotąd myślałem, że sektor prywatny w UK to obecnie ok. 5% NHS, w sensie finansowym. Przed dwudziestu laty było to około 10%.
Ja i moi koledzy zaś zrezygnowaliśmy z praktyki prywatnej. Nie opłaca się; środowisko sektora prywatnego przypomina nieco (tym co ją znają) polską medycynę, a NHS płaci obecnie bardzo dobrze za pracę ponad etatowy wymiar godzin.
@turpin Ależ oczywiście, ze przejdą do sektora prywatnego. Założą albo mają już gabinet , wycenią swoją pracę godziwie i będą podejmować się tylko tych opisów , które są tak opłacane . W szpitalu na NFZ opisywać będzie portier z salową … i kto ma żyć, ten będzie
Nie da się na "łapu-capu"? Ależ da się, ale rozumiem opór lekarzy, bo jak ktoś posmakował ogromnej kasy za wirtualną obecność, to ciężko mu się z tym rozstać.
@Grzegorz Stefanowicz Dokładnie - moim zdaniem - skoro (jako społeczeństwo, rękami polityków) stworzyliśmy chory system, który premiuje niekorzystne szerzej postawy, to naprawmy w pierwszej kolejności ten system, a nie skupiajmy się na szukaniu kozła ofiarnego.
Skoro mamy stawki tak wysokie i można tę pracę wykonywać z domu, to dlaczego nie korzystać z radiologów z innych krajów? Wyniki do analizy chyba takie same, a tłumaczenie to nie problem.
@jwatola Czy to jest wystarczający powód, aby poddać się szantażowi? Nasi lekarze także robią błędy. Lekarze imigranci w Polsce też robią błędy. AI też robi błędy - z tym, że coś mi się wydaje, że AI robi ich najmniej. Zresztą, zawsze można korzystać z 2 modeli AI do ich wzajemnej kontroli.
@jwatola Zdziwiłbyś się. Uwaga to nie żarty, a historia opowiedziana kilka miesięcy temu w jakimś reportażu w TVN24. Lekarze jakiejś rzadkiej specjalności interpretujący wynik badania obrazowego zaprzęgli do tego AI. Po pewnym czasie pracy AI doszła do pond 90% procent wykrywalności, ale nie to jest newsem. Sprawność lekarzy spadła poniżej 70%. Są takie dziedziny w medycynie, które mogą działać jak kasy samoobsługowe w supermarketach. Wystarczy 20 kas i jeden nadzorujący człowiek ...
@andrut77 Nie tylko radiolodzy. Robią też interniści, angiolodzy i pewnie wielu innych. A to oznacza, że tych badań USG dla radiologów może nie być aż tak dużo. Świat idzie szybko do przodu. Trzy lata temu znajomy tłumacz holenderskiego bardzo chwalił sobie współpracę z AI. Od roku nie pracuje jako tłumacz, bo nie ma zleceń.
@jwatola jeśli użyjesz dobrego chatbota i nakarmisz go odpowiednią wiedzą to załatwi spokojnie - masa bigtechów już od dawna to ogarnęła, dwie moj kumpele pracują od lat nad takimi projektami dla międzynarodowych korporacji
@PeterPP Lekarz praktykujący w Polsce musi mieć polskie PWZ (prawo wykonywania zawodu) i zdać egzamin językowy. Nawet jeśli będzie robił opisy z innego miejsca kuli ziemskiej.
@s.pochlod Owszem, robią. Ale z moich obserwacji to jest wyłącznie dla własnej wiedzy - tzn. może być wpisane w obserwacje ale nie w wyniki badań. Poza tym protokoły badania USG które wykonują np. lekarze ratunkowi czy anestezjolodzy są zupełnie inne niż protokoły normalnego dokładnego badania USG, jakie robi radiolog z certyfikatem.
@arktyczna - lekarz praktykujący w Polsce, to taki który fizycznie pracuje w polskim szpitalu lub przyjmuje w gabinecie polskich pacjentów. Wykonywanie opisu badania dla potrzeb polskiego szpitala oczywiście wymaga potwierdzenia uprawnień lekarza opisującego - ale zakładamy że on gdzieś w Niemczech czy w Indiach już pracuje i ma uprawnienia potwierdzone i może określone opisy robić !
@PeterPP Pytanie co bedzie z odpowiedzialnością karną za błędny opis prowadzący do opóźnienia leczenia lub nawet śmierci pacjenta . Będziemy skarżyć radiologa w Indiach ?
@daniel.waw.pl On może mieć uprawnienia niemieckie czy indyjskie i opisywać tamtych pacjentów. Żeby opisywać badania polskich pacjentów dla potrzeb polskich szpitali czy poradni, musi mieć polskie PWZ (prawo wykonywania zawodu) i zdać egzamin z języka polskiego.
@Gregio8 Twój wpis to efekt dziwnej polskiej nomenklatury. Radiologia, to różne badania, także rezonans, TK i właśnie usg, bo najczęściej robi je radiolog, ale prawo zezwala żeby robili je dla zawodowej korzyści także np. ginekolodzy, położnicy, urolodzy itd. Poza tym w wielu krajach radiolog wykonuje różne zabiegi pod kontrolą usg lub prześwietlenia. Pracując w krajach skandynawskich potrafię zrobić wiele różnych zabiegów np. różne drenaże, nefrostomie, gastrostomie, odbarczanie volvulus czyli skrętu jelita grubego itd. Reszty nie wymieniam, bo i tak mało kto w to uwierzy.
@trudnoznależćwolnynick Ależ tak funkcjonuje cały cywilizowany świat. W każdym kraju lekarze muszą mieć odpowiednik miejscowego prawa wykonywania zawodu, rejestracji czy jak to tam zwał.
"Za mniejszą stawkę będziemy pracować mniej" - Otóż nie, będziecie pracować tyle samo za mniej. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której płace nie są adekwatne do wkładu pracy, odleciały w kosmos. Uporządkowanie będzie polegało na tym, że nikt już nie zarobi miliona w rok, a będzie pracował tyle samo. Nie dlatego, że teraz będzie zarabiał mało, ale dlatego, że przedtem pracował za zbyt dużo.
@bigott "Otóż nie, będziecie pracować tyle samo za mniej" A to lekarzom zarzuca się butę. Kompletny brak zrozumienia realiów pracy. Zmieni się calkowicie sytuacja na rynku ale lekarze i tak sie odnajda i odejdą tam gdzie będzie najlepsza relacja warunkow pracy do płacy. No chyba że ludzie nagle zrezygnuja z korzystania z wizyt lekarskich, to by rozwiazalo tyle problemow... Tu mniej chodzi o to żeby lekarzom zabrać a o to by ograniczyć ilość wykonywanych przez nich świadczeń. Limity wprowadzane pod przykryciem medialnych afer. Mniej świadczeń = mniejsze wydatki NFZ= mniejsze zarobki lekarzy. Daj znać jak zrozumiesz co to oznacza. Bo z patologią jaką jest wycena świadczeń MZ absolutnie nic nie zrobi.
@bigott Przeczytaj co napisałeś. Ja wiem że na forqch jest wielu cymbałów ale akurat wkład pracy w medycynie jest duży.i stawki adekwatne. To nie jest malowanie ściany wapnem.
@arktyczna MR głowy pełnopłatne w Luxmedzie w Warszawie kosztuje 600 zł (bez kontrastu) - radiolog za opis dostanie pewnie ok. 80 zł - to co jest wart diagnostycznie jego opis, skoro musi ich wykonać 9/h, żeby zarobić 3x więcej niż 240/h (bo za mniej nie pracuje)?
@grouch No to widocznie Luxmed dopłaca do badań, bo moi znajomi za opis MRI dostają tam znaaaaacznie większe pieniądze :) Akurat za MRI płacą porządnie, bo niezbyt dużo radiologów czuje się w MRI na tyle pewnie, żeby podpisać się pod opisem (tak twierdzą, nie jestem radiologiem więc nie ocenię czy to prawda).
@bigott Jeśli masz racje to super czekam z utęsknieniem ze deweloperom zmniejszymy stawkę za m 2 procentowo jak lekarzom wówczas Polska będzie cudownym krajem głównie dla młodych na dorobku
@s.z Stawki deweloperskie reguluje rynek, ludzie płacą im ile chcą, jak jest za drogo, to nie płacą i tyle. Medykom płacimy my wszyscy i nikt nas nie pyta, czy zgadzamy się na to, by na skutek różnych idiotyzmów lekarz mógł wymuszać pensję rzędu stu tysięcy miesięcznie, bo inaczej trzeba będzie zamknąć oddział. Ta praca nie jest tyle warta, ani nie wynika z nakładu ale ze zwykłego szantażu i wykorzystania idiotycznej sytuacji. @half_empty "Tu mniej chodzi o to żeby lekarzom zabrać a o to by ograniczyć ilość wykonywanych przez nich świadczeń" - otóż nie, właśnie o to chodzi, żeby zabrać lekarzom, a przynajmniej tym, którzy wykorzystując sytuację szantażem uzyskali kontrakty na sto i więcej tysięcy miesięcznie, co nie ma nic wspólnego z ilością i jakością ich pracy. Takie umowy były zwykłym nadużyciem i powinny zniknąć z publicznej służby zdrowia. @EventHorizon "akurat wkład pracy w medycynie jest duży.i stawki adekwatne." - naprawę tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Są miejsca, gdzie lekarz robiąc to samo, co inny w innym mieście zarabia pięć czy siedem razy więcej, bo gdyby my nie dali ile żądał, musieliby zamknąć oddział. To jest piramidalne nadużycie i te chore pensje nie mają nic wspólnego z nakładem pracy, a już na pewno nie są do niczego adekwatne. Jakim cudotwórcą jest ten, który dostaje ok. dwieście tysięcy na miesiąc? Czym sobie zasłużył? Tym, że ordynator nie miał wyjścia.
@bigott No niestety, jeśli zaczną pracować , dotrzymując wszystkich rygorów procedur, to będą pracować mniej za te same pieniądze. I nikt nie wymusi, żeby było inaczej. Przykre, ale prawdziwe.
Dość szantażu pod hasłem, my was leczymy, więc płaćcie nam MINIMUM milion rocznie. Dlaczego rząd nie wyasygnuje paruset milionów na stypendia adaptacyjne, szkolenia językowe, wspracie przesiedleńcze dla tysiąca specjalistów lekarzy z zagranicy, dając im na starcie bezterminowe, warunkowe prawo do wykonywania zawodu w polskim szpitalu? Koszt w skali budżetu NFZ minimalny, a to by zbiło gwałtownie pozycję negocjacyjną lekarzy. A dla lekarzy z 80% krajów świata, polskie zarobki są bardzo atrakcyjne. A lekarz np. z Argentyny czy Kolumbii, Kenii czy Meksyku nie leczy gorzej niż polska średnia. Lekarz specjalista np. w Meksyku zarabia średnio 1500 USD miesięcznie.
@Azzo Super, ale nie do przeprowadzenia "w obecnym klimacie". Imigranci zamiast Polaków? Zdrada!!! Gaśnicą w nich!
Państwo ma wystarczającą "pozycję negocjacyjną", ponieważ dysponuje większością etatów, po prostu. Tylko trzeba tę pozycję w sposób skoordynowany wykorzystać, zamiast dawać każdemu dyrektorowi placówki wolną rękę w konkurowaniu o lekarzy - czym? Płacą oczywiście, nie wspominając o wszechobecnym nepotyzmie i grupowej solidarności w ssaniu NFZ-towego cyca.
@rattus-rattus a u nas zdecydowana większość za 20-30 tyś złotych. pozostałe to albo małe zabiegowe specki albo radiolodzy ale to może 1% lekarzy i to co cała awantura i napuszczanie hejtu na lekarzy. może by się wzieli za branże remontową i wykończeniową gdzie nie ma faktur i panowie biorą po 200-300 zł za godzinę. lekarze przynajmniej płacą podatki a tutaj co???
>>Dlaczego rząd nie wyasygnuje paruset milionów na stypendia adaptacyjne, szkolenia językowe, wspracie przesiedleńcze dla tysiąca specjalistów lekarzy z zagranicy<<
..bo rzad ma resztki rozsadku.
Z tej porzadnej zagranicy nie przyjada, bo po co?
A z tej lichej by przyjechali, ale z równie lichymi kwalifikacjami.
To wlasnie powód dla którego moja noga (zlamana czy nie) w Afryce czy w Ameryce Lacinskiej nie stanie.
Z drzeniem zas nóg wyjezdzalem na Ukraine i do Indii.
Mam spore doswiadczenie w interakcjach z Lekarska Bracia z krajów, w ktorych na nartach nie jezdzi sie wcale lub malo gdzie i rzadko. I cos o ich kwalifikacjach wiem. Niby z jakiego powodu kraj, w ktorym panuje wszechogarniajace dziadostwo mial nagle blyszczec w dziedzinie edukacji medycznej???
@rattus-rattus Za 10k to chyba jak mu się bardzo nie chce. Znajomy jest ordynatorem kardiologii w małym szpitalu powiatowym (fakt, wysoko wyceniane zabiegi) i tyle to ma samej podstawy...
na szczęście akurat radiologów i patomorfologów wkrótce będą mogły częściowo zastąpić wyspecjalizowane modele ai państwo radiolodzy będą jedynie potrzebni do przystawiwnia parafki a tak przy okazji, ten gość to jakiś wyjątkowy bufon
@ale.ja.bez.zadnego.trybu Nie zastąpią, tak jak nie zastąpiły specjalistów IT. Moim zdaniem oczywiście. AI będzie tu raczej narzędziem, które pozwoli [dobremu] radiologowi opisać więcej badań. Ceny spadną, ale zarobki dobrych radiologów nie spadną. Mniej zarobią radiolodzy, którzy gorzej odnajdą się w nowych realiach. Co ważne - dla pacjenta będzie to korzystne - większą moc przerobowa skróci kolejki. Proponowane regulacje raczej mają szansę spowolnić to przekształcenie niż realnie pomóc.
@Artur Nerkowski Łudzicie się. W tej chwili już AI z większą czułością i specyficznością opisuje mammografię niż radiolog. A to badanie o niskiej rozdzielczości. Naprawdę to ostatnie podrygi radiologii jaką znacie. Zamiast 50 radiologów będzie jeden, który obejrzy wątpliwe przypadki
Wg artykulu w BMJ opublikowany kilka miesiecy temu, stosowanie AI w radiologii _zwieksza_ a nie zmniejsza naklad pracy na oddziale. O ile pamietam, o cos 30-40%. Nie zwieksza tez dokladmnosci rozpoznan, wrecz przeciwnie - prowadzi do czestego przediagnozowania "overdiagnosis", co skutkuje nastepnymi (niepotrzebnymi) procedurami.
Oczywiscie, mozna powiedziec, ze obecne modele sa liche i ze to sie zmieni. Ano, zobaczymy.
Prawdziwy problem jest jednak gdzie indziej, i ten moze byc niezwykle trudny do pokonania. To kwestie prawne, a zwlaszcza kto odpowiada za bledna diagnoze postawiona przez AI. Dobrym przykladem jego zlozonosci jest fakt, ze europejskie ulice i drogi jakos nie sa pelne samo-kierujacych sie samochodów, choc sa niezle dane wskazujace na to, ze sa one statystycznie bezpieczniejsze.
@Artur NerkowskiPan raczy żartować. 2-3 lata temu nie było mowy o ai w radiologii i diagnostyce, teraz proponuje zrobić taki eksperyment - wrzucić wyniki badan to darmowego, podkreślam wystarczy darmowego modelu LLM (jak chatgpt czy Claude). Zdziwi się Pan wynikami. Następnie proszę to powtórzyc z wersją płatną 100 zł miesięcznie. Tu będzie Pan jeszcze bardziej zdziwiony. I to wszystko 2 lata od pojawienia się pierwszej ogólnodostępnej wersji chatagpt. Teraz proponuje takie zadanie intelektualne. Co mogą i będą mogły robić w perspektywie max 5letniej wyspecjalizowane (nie takie przeglądarkowe) modele sztucznej inteligencji w zakresie diagnostyki i analityki danych i obrazowej. Dziękuję. Do widzenia. P.S. można oczywiście udawać, że model ai który został wytrenowany na miliardach danych w zakresie badań medycznych gorzej zinterpretuje wyniki badan niż człowiek, można - ale po co...
@turpin Kwestie prawne są akurat proste do rozwiązania. Odpowiada lekarz podpisujący bo podpis musi zostać. Przecież już dzisiaj lekarz może sobie wrzucać zdjęcia do modelu i pytać ale podpisać musi się swoim nazwiskiem.
@ketjow4 Przecież to co napisałem nie kłóci się z Twoją diagnozą. Tak - radiologów będzie mniej - zostaną głównie "super-radiolodzy" potrafiący skutecznie posiłkować się AI. Będą zarabiać jeszcze więcej niż zarabiają teraz, a mimo tego stawki spadną. Trochę paradoks, ale mający sensowne wytłumaczenie.
@ketjow4 Tak, zawsze musi być nadzór człowieka. Big techy nie są takie głupie, żeby brać odpowiedzialność za ewentulane błędy medyczne. I kryteria opisu AI mają czasem ślepą plamkę, nie wszystko jesteśmy w stanie dobrze zaplanować.
@Maminnezdanie Nie wiemy, jakie będzie AI w przyszłości. Mogą się LLM-y gdzieś zapętlić i wykrzaczyć w sposób, który może mieć poważne konsekwencje. Albo zgoownowacieć jak cały internet. Nie da się okeślić kierunku rozwoju tej gargantuicznej masy danych b
@Artur Nerkowski Zastąpią słabych radiologow w standardowych przypadkach. Nie będzie takiego ssania. Tak jak w przypadku programistów. Jak w covid z powodu braku rak zateudniano osoby które się do tej pracy nie nadają. Juz jest o. Wiele mniejsze ssanie na frontendowcow. Mniej jest ogłoszeń dla juniorów I zatrudniani są są bardziej samodzielni i potrafią wnieść coś do zespołu.
Skoro nauczyciel ma tak samo płacone za pracę z jednym uczniem, piętnastoma i trzydziestoma, a za sprawdzanie prac wcale, nawet jeśli uczy 300 uczniów.... No i nie przypominam sobie, żebym w PRL czekała na wynik czegokolwiek w tygodniach. Wszystko było na rano następnego dnia. Tak, wiem, łapówki itd., ale wolałabym chyba umrzeć w standardzie ówczesnego powiatowego szpitala niż dziś w poczekalni czy na korytarzu warszawskiego soru np. w bielańskim.
@grzyb65@yahoo.com Tak. W PRL to był raj. Badania rękoma zamiast usg. Poza tym były fajne standardy życia: Używane spodnie z lumpeksu zwanego komisem za 1/2 pensji. Pomidory tylko w sezonie wegetacji, a szynka na święta. Tradycyjna bułka z szynką nie istniała w mieście, bo się sezony nie stykały. Jak słyszę jak to było za PRL cudownie to wiem, że autor ma sklerozę.
@grzyb65@yahoo.com przykład z nauczycielami nie jest dobry ,nauczyciele to jeden z najbardziej zdemoralizowanych grup zawodowych w Polsce.A te prace to chyba poprawiają w ramach 40 godzin tygodniowo
@Gosposia - nie chodzi o cudowność życia w PRL, tylko o postawioną hipotezę, że (jak na ówczesny stan wiedzy medycznej i możliwości ekonomiczne państwa) służba zdrowia działała w wielu aspektach lepiej !
Taaa. Gros personelu piło w pracy, gros żądało łapówek za zrobienie czegokolwiek, szpital dysponował pryczami, dziurawymi prześcieradłami rentgenem i kroplówką, bo rękawiczki były “zostaw, to na święta”. Komuno wróć! No chyba że szanowny pan się leczył z puli “znajomy” albo “członek establishmentu”, co zresztą akurat zupełnie się nie zmieniło…
@daniel.waw.pl O wróć do nas żółtaczko wszczepienna, bo za komuny najpierw nie było, a potem brakowało igieł jednorazowych. O wróćcie do nas poszarpane i pokłute igłami żyły, bo nie było venflonów. Wróćcie duże Fiaty jako karetki bez butli z tlenem i Nyski jako erki. Wróćcie badania robione na piechotę w laboratorium, klisze rentgenowskie wywoływane w odczynnikach, jeden lekarz dyżurny na parę oddziałów i tysiące rzeczy, o których nie masz pojęcia, a za którymi tęsknisz. Plus oczywiście przepastne kieszenie dużej części lekarzy .... Serio za tym tęsknisz?
Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku, jeśli wyrazisz zgodę klikając "Akceptuję", Wyborcza sp. z o.o. oraz jej Zaufani Partnerzy, w tym [870] Zaufanych Partnerów IAB, jak również Agora S.A. będąca spółką powiązaną z Wyborcza sp. z o.o., będą przetwarzać Twoje dane osobowe takie jak adresy IP, adresy e-mail czy identyfikatory plików cookie lub inne informacje zapisane w tych plikach do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w swoich serwisach, aplikacjach i w Internecie lub personalizacji treści w nich wyświetlanych. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, chcesz ograniczyć jej zakres lub chcesz wycofać zgodę uprzednio udzieloną przejdź do „Ustawień Zaawansowanych”.
Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane także do celów badania i mierzenia informacji dotyczących funkcjonowania serwisów i aplikacji lub łączone z danymi dot. świadczonych Tobie usług. Jeśli podstawą przetwarzania Twoich danych jest uzasadniony interes Wyborcza sp. z o.o., jej spółki powiązanej – Agora S.A. – lub Zaufanych Partnerów, masz prawo wyrazić sprzeciw. Aby to zrobić przejdź do „Ustawień Zaawansowanych” lub skontaktuj się z administratorem – w zależności od zakresu sprzeciwu i podmiotu, wobec którego jest kierowany. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności Wyborcza.pl i Polityce Prywatności Agora S.A.
Poprzez kliknięcie "Akceptuję" wyrażasz zgodę na zainstalowanie i przechowywanie plików typu cookie Wyborczej sp. z o. o. jej Zaufanych Partnerów i Agora S.A. na Twoim urządzeniu końcowym. Możesz też w każdej chwili zmienić swoje preferencje dot. plików cookie, ponownie wywołując narzędzie do zarządzania Twoimi preferencjami dot. przetwarzania danych poprzez odnośnik „Ustawienia prywatności” w stopce serwisu i przechodząc do sekcji „Ustawienia zaawansowane”. Zmiana ustawień plików cookie możliwa jest także za pomocą ustawień przeglądarki.
My, nasi Zaufani Partnerzy i Agora S.A. możemy przetwarzać dane osobowe w następujących celach:
Użycie dokładnych danych geolokalizacyjnych. Aktywne skanowanie charakterystyki urządzenia do celów identyfikacji. Przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich. Spersonalizowane reklamy i treści, pomiar reklam i treści, badnie odbiorców i ulepszanie usług.
Ustawienia zaawansowane
Administratorem danych osobowych jest Wyborcza sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Administratorami danych osobowych są także: Agora S.A. – spółka powiązana z Wyborcza sp. z o.o. - oraz współpracujący z Wyborcza sp. z o. o. Zaufani Partnerzy.
Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do jego danych, prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, prawo do przeniesienia danych oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych w oparciu o uzasadniony interes administratora, jak również prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Brak zgody nie wpłynie na dostępność naszych serwisów, jednak w takim przypadku korzystanie z nich może być mniej komfortowe, możesz na przykład otrzymywać treści, które nie będą dopasowane do Twoich zainteresowań i preferencji. Po wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych w każdej chwili masz prawo ją wycofać. Wycofanie zgody nie wpływa na legalność działań podejmowanych w okresie, gdy zgoda była wyrażona. W każdym czasie możesz również wycofać lub ograniczyć zgodę na stosowanie cookies i podobnych technologii poprzez zmianę ustawień przeglądarki. Podkreślamy, że profilowanie dla celów marketingowych przez Wyborcza sp. z o. o. odbywa się na podstawie udzielonej przez użytkownika zgody lub uzasadnionego interesu administratora danych. Aby sprawdzić jak działają nasi Zaufani Partnerzy zapoznaj się z informacjami udostępnionymi przez nich w ramach Listy Zaufanych Partnerów lub w ich politykach prywatności.
Gdy podstawą przetwarzania Twoich danych jest uzasadniony interes danego administratora, masz prawo wyrazić swój sprzeciw. Aby zgłosić sprzeciw skorzystaj z udostępnionych poniżej funkcjonalności.
Aby zgłosić sprzeciw dla wybranego podmiotu w zakładce „Lista Zaufanych Partnerów” lub dla wybranego celu w zakładce „Spersonalizowane reklamy i treści (…)” kliknij „Zgłaszam sprzeciw wobec prawnie uzasadnionych interesów”, a następnie skorzystaj z przycisku „Potwierdzam moje wybory”. Możesz też zbiorczo wyrazić sprzeciw względem Zaufanych Partnerów IAB oraz celów opartych na prawnie uzasadnionym interesie, dla których sprzeciw możesz wnieść indywidualnie także w sposób opisany powyżej. Zrobisz to zaznaczając poniżej okienko: „Zgłaszam sprzeciw wobec prawnie uzasadnionych interesów Zaufanych Partnerów IAB oraz celów opartych na prawnie uzasadnionym interesie”, a następnie klikając „Potwierdzam moje wybory” lub „Nie wyrażam zgody”.
Udzielenie zgody dla wybranego celu lub podmiotu następuje poprzez przesunięcie suwaka w prawo, lub zaznaczenie okienka przy jego nazwie. Z kolei odmówienie/wycofanie zgody następuje poprzez przesunięcie suwaka w lewo lub odznaczenie okienka przy jego nazwie, a następnie kliknięcie przycisku „Potwierdzam moje wybory”. Jeśli nie chcesz udzielać zgody zbiorczo dla celów lub podmiotów – kliknij w przycisk „Nie wyrażam zgody”.
Jeśli udostępnione tu mechanizmy nie umożliwiają Ci złożenia sprzeciwu w zakresie określonego celu lub podmiotu, skontaktuj się z właściwym administratorem zgodnie z wytycznymi zawartymi w jego polityce prywatności. Jeśli udostępnione tu mechanizmy nie umożliwiają Ci złożenia sprzeciwu w zakresie określonego celu lub podmiotu, skontaktuj się z właściwym administratorem zgodnie z wytycznymi zawartymi w jego polityce prywatności.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności Wyborcza.pl, a w przypadku przetwarzania danych osobowych przez Agora S.A. – w Polityce Prywatności Agora S.A.. W razie pytań, wątpliwości, żądań w zakresie przetwarzania danych osobowych przez Wyborcza sp. z o. o., prosimy o kontakt z wyznaczonym inspektorem ochrony danych osobowych na adres e-mail iod@wyborcza.pl lub pisemnie na adres siedziby Wyborcza sp. z o. o.
Aby zadecydować o procesach przetwarzania Twoich danych osobowych przez Wyborcza sp. z o. o. oraz naszych Zaufanych Partnerów tj. aby: udzielić zgody, odmówić jej udzielenia, ograniczyć jej zakres np. do określonych celów lub określonych podmiotów, wycofać zgodę, jak również, aby zgłosić sprzeciw wobec przetwarzania danych osobowych w oparciu o uzasadniony interes administratora skorzystaj z udostępnionych poniżej funkcjonalności.
Zarządzaj preferencjami zgody
Funkcjonalne pliki cookie
Te pliki cookie umożliwiają stronie internetowej zapewnienie większej funkcjonalności i personalizacji. Mogą być one ustawione przez nas lub przez zewnętrznych dostawców, których usługi zostały dodane do naszych stron internetowych. Jeśli użytkownik nie zezwoli na stosowanie tych plików cookie, niektóre lub wszystkie te usługi mogą nie działać prawidłowo.
Pliki cookie związane z reklamami i ich odbiorcami
Te pliki cookie mogą być ustawiane przez naszych partnerów reklamowych za pośrednictwem naszej strony internetowej. Mogą one być wykorzystywane przez te firmy do budowania profilu zainteresowań użytkownika i wyświetlania odpowiednich reklam na innych stronach. Nie przechowują one bezpośrednio danych osobowych, lecz opierają się na jednoznacznej identyfikacji przeglądarki i sprzętu internetowego. Jeśli użytkownik nie zezwoli na stosowanie tych plików cookie, doświadcza mniej ukierunkowanych reklam.
Pliki cookie wydajności
Te pliki cookie umożliwiają nam zliczanie wizyt i źródeł ruchu, dzięki czemu możemy mierzyć i poprawiać wydajność naszej witryny. Pomagają one ustalić, które strony są najbardziej i najmniej popularne i zobaczyć, jak odwiedzający poruszają się po stronie. Wszystkie informacje zbierane przez te pliki cookie są agregowane i tym samym anonimowe. Jeśli użytkownik nie zezwoli na stosowanie tych plików cookie, nie będziemy wiedzieć, kiedy odwiedził naszą stronę internetową.
Ściśle niezbędne pliki cookie
Zawsze aktywne
Te pliki cookie są niezbędne dla funkcjonowania strony internetowej i nie mogą być wyłączone w naszych systemach. Są one zazwyczaj ustawiane tylko w odpowiedzi na działania podejmowane przez użytkownika, które sprowadzają się do zapytania o usługi, takie jak ustawienie preferencji prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Można ustawić przeglądarkę tak, aby blokowała lub ostrzegała o tych plikach cookie, ale niektóre części witryny nie będą wtedy działały. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.
Pliki cookie mediów społecznościowych
Te pliki cookie są ustawiane przez szereg usług mediów społecznościowych, które zostały dodane do witryny, aby umożliwić użytkownikom dzielenie się naszą zawartością z przyjaciółmi i sieciami. Są one w stanie śledzić przeglądarkę użytkownika na innych stronach i budować profil jego zainteresowań. Może to mieć wpływ na treść i wiadomości wyświetlane na innych odwiedzanych stronach internetowych. Jeśli użytkownik nie zezwoli na stosowanie tych plików cookie, może nie być w stanie użyć lub zobaczyć tych narzędzi do udostępniania danych.
Przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich 720 partnerzy mogą użyć tego celu
Pliki cookie, identyfikatory urządzeń lub podobne identyfikatory online (np. identyfikatory oparte na logowaniu, identyfikatory przypisywane losowo, identyfikatory sieciowe) w połączeniu z innymi informacjami (takimi jak rodzaj przeglądarki i informacje w niej zawarte, język, rozmiar ekranu, obsługiwane technologie itp.) mogą być przechowywane lub odczytywane na Twoim urządzeniu celem rozpoznania urządzenia za każdym razem, gdy następuje połączenie z aplikacją lub witryną internetową – w celach tutaj przedstawionych.
Spersonalizowane reklamy i treści, pomiar reklam i treści, badnie odbiorców i ulepszanie usług 844 partnerzy mogą użyć tego celu
Wykorzystywanie ograniczonych danych do wyboru reklam 667 partnerzy mogą użyć tego celu
Reklamy prezentowane Tobie w serwisie mogą opierać się na ograniczonych danych takich jak witryna internetowa lub aplikacja, z których korzystasz, Twoja nieprecyzyjna lokalizacja, rodzaj urządzenia albo treści przeglądane przez Ciebie (na przykład w celu ograniczenia liczby wyświetleń danej reklamy).
Tworzenie profili w celu spersonalizowanych reklam 534 partnerzy mogą użyć tego celu
Informacje na temat Twojej aktywności w serwisie (np. przesyłane formularze, przeglądane treści) mogą być przechowywane i łączone z innymi informacjami dotyczącymi Ciebie (na przykład informacjami o Twojej poprzedniej aktywności w serwisie, innych witrynach internetowych lub aplikacjach) lub podobnych osób. Informacje te wykorzystuje się następnie do tworzenia lub ulepszania profilu odnoszącego się do Ciebie (który to profil może na przykład obejmować Twoje zainteresowania i cechy osobiste). Twój profil może być wykorzystywany (również później) do pokazywania reklam, które wydają się bardziej odpowiednie, biorąc pod uwagę Twoje możliwe zainteresowania.
Wykorzystanie profili do wyboru spersonalizowanych reklam 535 partnerzy mogą użyć tego celu
Reklamy, ktore są Ci prezentowane w tym serwisie mogą być oparta na Twoich profilach reklamowych, które mogą odzwierciedlać Twoją aktywność w serwisie, innych witrynach internetowych lub aplikacjach (np. przesyłane formularze, przeglądane treści), możliwe zainteresowania i cechy osobiste.
Tworzenie profili w celu personalizacji treści 223 partnerzy mogą użyć tego celu
Informacje na temat Twojej aktywności w serwisie (np. przesyłane formularze, przeglądane treści niezwiązane z reklamami) mogą być przechowywane i łączone z innymi informacjami dotyczącymi Ciebie (na przykład informacjami o Twojej poprzedniej aktywności w usłudze, innych witrynach internetowych lub aplikacjach) lub podobnych osób. Informacje te wykorzystuje się następnie do tworzenia lub ulepszania Twojego profilu (który to profil może obejmować możliwe zainteresowania i cechy osobiste). Twój profil może być wykorzystywany (również później) do prezentowania treści, które wydają się bardziej odpowiednie w oparciu o Twoje ewentualne zainteresowania, na przykład poprzez dostosowanie kolejności wyświetlania treści, aby jeszcze łatwiej było Ci znaleźć treści odpowiadające Twoim zainteresowaniom.
Wykorzystywanie profili w celu doboru spersonalizowanych treści 198 partnerzy mogą użyć tego celu
Treści prezentowane Tobie w serwisie mogą być oparte na Twoich profilach spersonalizowanej treści, które mogą odzwierciedlać Twoją aktywność w tym lub innym serwisie (bierze się pod uwagę przesyłane formularze, przeglądane treści itd.), możliwe zainteresowania i aspekty osobiste. Można na przykład dostosować kolejność wyświetlania treści, aby jeszcze bardziej ułatwić Ci przeglądanie właściwych (niereklamowych) treści odpowiadających Twoim zainteresowaniom.
Pomiar efektywności reklam 770 partnerzy mogą użyć tego celu
Informacje dotyczące tego, które reklamy są Ci pokazywane, jak również tego, jak na nie reagujesz, mogą pomóc określić, na ile dobrze zadziałała dana reklama na Ciebie lub inne osoby i czy cele reklamy zostały osiągnięte. Na przykład czy w ogóle widziałeś reklamę, czy ją na nią kliknąłeś, czy skłoniła to Ciebie do zakupu produktu lub odwiedzenia witryny internetowej itp. Jest to bardzo pomocne w zrozumieniu znaczenia kampanii reklamowych.
Pomiar efektywności treści 346 partnerzy mogą użyć tego celu
Informacje dotyczące prezentowanych Ci treści oraz Twoje reakcje na nie mogą zostać wykorzystane do określenia, czy (niereklamowe) treści dotarły – na przykład – do zamierzonych odbiorców i czy odpowiadały Twoim zainteresowaniom. Pozwalają się dowiedzieć, czy przeczytałeś artykuł, obejrzałeś film, słuchałeś podcastu lub sprawdziłeś opis produktu, ile czasu spędziłeś, korzystając z serwisu, jakie witryny internetowe odwiedziłeś itp. Pomaga to poznać znaczenie (niereklamowych) pokazywanych Tobie treści.
Rozumienie odbiorców dzięki statystyce lub kombinacji danych z różnych źródeł 486 partnerzy mogą użyć tego celu
Można generować raporty na podstawie kombinacji zestawów danych (takich jak profile użytkowników, statystyki, badania rynku, dane analityczne) dotyczących reakcji użytkowników na treści reklamowe lub niereklamowe. Chodzi o identyfikację wspólnych cech (na przykład określenie, którzy odbiorcy docelowi są bardziej otwarci na kampanię reklamową lub treści danego typu).
Rozwój i ulepszanie usług 581 partnerzy mogą użyć tego celu
Informacje na temat Twojej aktywności w serwisie, np. odnoszące się do Twoich reakcji na reklamy lub treści, mogą być bardzo pomocne w ulepszaniu produktów i usług oraz tworzeniu nowych produktów i usług w oparciu o Twoje interakcje, typ odbiorców itp. Ten konkretny cel nie obejmuje tworzenia ani ulepszania profili czy identyfikatorów użytkowników.
Wykorzystywanie ograniczonych danych do wyboru treści 157 partnerzy mogą użyć tego celu
Treści prezentowane Tobie w serwisie mogą opierać się na ograniczonych danych takich jak witryna internetowa lub aplikacja, z których korzystasz, Twoja nieprecyzyjna lokalizacja, rodzaj urządzenia albo treści przeglądane przez Ciebie (na przykład w celu ograniczenia liczby wyświetleń danego filmu lub artykułu).
Użycie dokładnych danych geolokalizacyjnych 227 partnerzy mogą użyć tej funkcji specjalnej
Za zgodą użytkownika do realizacji celów określonych w niniejszym powiadomieniu można wykorzystywać dokładną lokalizację użytkownika (mowa tu o promieniu nieprzekraczającym 500 metrów).
Aktywne skanowanie charakterystyki urządzenia do celów identyfikacji 139 partnerzy mogą użyć tej funkcji specjalnej
Za zgodą użytkownika może zostać wysłane żądanie o podanie określonych cech urządzenia użytkownika, które pozwolą na odróżnienie go od innych urządzeń (np. zainstalowane wtyczki i czcionki, rozdzielczość ekranu) – w związku z realizacją celów, o których mowa w niniejszym powiadomieniu.
Zapewnienie bezpieczeństwa, zapobieganie oszustwom i naprawianie błędów 551 partnerzy mogą użyć tego celu specjalnego
Zawsze aktywne
Twoje dane mogą być wykorzystywane do monitorowania i zapobiegania oszustwom (np. w odniesieniu do reklam i ich klikania przez boty) oraz zapewnienia prawidłowego i bezpiecznego działania systemów i procesów. Dane te mogą być również wykorzystywane do korygowania wszelkich problemów, jakie mogą wystąpić u Ciebie, wydawcy lub reklamodawcy w związku z dostarczaniem treści i reklam oraz w związku z Twoją interakcją z treścią i reklamami.
Dostarczanie i prezentowanie reklam i treści 540 partnerzy mogą użyć tego celu specjalnego
Zawsze aktywne
Niektóre informacje (np. adres IP lub funkcje urządzenia) są wykorzystywane w celu zapewnienia technicznej zgodności treści lub reklam lub w celu ułatwienia przesyłania treści lub reklam do Twojego urządzenia.
Dopasowanie i łączenie danych z innych źródeł 386 partnerzy mogą użyć tej funkcji
Zawsze aktywne
Informacje dotyczące aktywności użytkownika w usłudze mogą być łączone z innymi informacjami dotyczącymi użytkownika, pochodzącymi z różnych źródeł takich jak aktywność w innej usłudze online, korzystanie z karty lojalnościowej w sklepie lub odpowiedzi na pytania w ankiecie – w celach wyjaśnionych w niniejszym powiadomieniu.
Łączenie różnych urządzeń 319 partnerzy mogą użyć tej funkcji
Zawsze aktywne
W związku z celami opisanymi w niniejszym powiadomieniu można przypuszczać, że urządzenie użytkownika jest powiązane z innymi urządzeniami, które należą do użytkownika lub znajdują się w jego gospodarstwie domowym (na przykład gdy użytkownik loguje się do tej samej usługi zarówno na telefonie, jak i komputerze, ewentualnie korzysta z tego samego połączenia internetowego na obu urządzeniach).
Identyfikacja urządzeń na podstawie informacji przesyłanych automatycznie 515 partnerzy mogą użyć tej funkcji
Zawsze aktywne
Urządzenie użytkownika może odróżniać się od innych urządzeń na podstawie informacji, które automatycznie wysyła, uzyskując dostęp do internetu (na przykład na podstawie adresu IP połączenia internetowego lub rodzaju wykorzystywanej przeglądarki) – w celach określonych w niniejszym powiadomieniu.
Zapisanie decyzji dotyczących prywatności oraz informowanie o nich 439 partnerzy mogą użyć tego celu specjalnego
Zawsze aktywne
Decyzje podejmowane przez użytkownika dotyczące celów i podmiotów wymienionych w niniejszym powiadomieniu są zapisane i udostępniane tym podmiotom w formie sygnałów cyfrowych (np. ciągu znaków). Jest to konieczne dla zapewnienia aby te podmioty i usługi respektowały podjęte przez użytkownika decyzje.
Zgłaszam sprzeciw wobec prawnie uzasadnionych interesów Zaufanych Partnerów IAB oraz celów opartych na prawnie uzasadnionym interesie
Wszystkie komentarze
Nie wiem gdzie tu widzisz arogancję? On mówi po prostu jak jest. Nie widzę nawet jednego zdania, w którym by się wywyższał.
Dobrze natomiast zauważa pozorność proponowanej reformy.
System zrobił się absurdalny, bo NFZ, jako monopolista mógł pozwolić sobie na wprowadzenie absurdalnych procedur i stawek (czasem za wysokich, czasem za niskich - obecna sytuacja akcentuje tylko jedną stronę medalu).
Reforma NFZ wymagałaby odpowiedzialnego podejścia do polityki, a obecnie to populizm przeżywa swoje świetlane czasy.
Chciwość !!
A ja widzę bute i arogancję. W przeddzień zastąpienia całej radiodiagnostyki za wyjątkiem usg agentami AI typ opowiada że radiolodzy to grupa o szczególnych umiejętnościach która musi zarabiać 3x tyle co reszta lekarskiego planktonu, która siedzi na dyżurach i wyciąga pacjnetów ze wstrząsow, obrzęków płuc i niedrożności. Jednocześnie sam przyznaje że stawki za badania dawno przegoniły te w krajach Europy Zachodniej. Naprawdę czekam ja AI was wszystkich zredukuje
przeczytaj a później pisz; nie odwrotnie
Akurat w kwestii potencjalnego wpływu AI na radiologię się zgodzę. Z tym, że po co mielibyśmy na siłę teraz redukować stawki (co zmniejszy motywację radiologów do przyspieszania swojej pracy przy użyciu AI), skoro samo wejście AI w tą branżę drastycznie zwiększy podaż, powodując też docelowy spadek stawek?
Będzie pracował mniej: w dwóch miejscach jednocześnie, zamiast w trzech.
Jakżesz lekarze są baaaardzo podobni do kk, który także kocha pieniądze i jest zainteresowany tylko przychodem, nie wiernymi.
Lekarze podobnie żyją dla pieniędzy, to ich priorytet. Pacjent tylko w tle. Wielu z nich pracuje w pięciu miejscach, przychodniach, klinikach … więcej, więcej i więcej, nie dbając przy tym np. o dokształcaniu się, przecież w medycynie ciagle się co nowego dzieje.
A kto będzie odpowiedzialny za opis? Jak AI popełni błąd?
Ala to jest fachowiec a nie stażysta
ja operuję kręgosłupy i to są ciężkie i skomplikowane zabiegi. nie będę ich robił za 170 netto bo te 240 trzeba obciąć o składkę zdrowotną i podatek.
zostanę w prywacie. mniej spokojniej a hejterzy leczcie się u kolegów z syrii ukrainy i pakistanu
bezczelny konował!!! czy każdy, kto dostaje stawkę godzinową niższą niż mu się podoba, ma pracować w ciągu godziny mniej, czy tylko pannfoktor??? paranoja! buta, chamstwo...
I to mówi profesor. Oni są oderwani od rzeczywistości i popsuci do szpiku kości.
Prawda jest taka, że odpowiednio napisany system ze wsparciem różnych rodzajów sztucznej inteligencji jest wstanie zrobić to co oni robią i nawet popełniać mniej błędów. Wiele jest już badań na ten temat (oczywiście nie z Polski, bo to Państwo istnieje teoretycznie) . Rozumiem na SOR gdzie liczy się czas i pomyłka może być tragiczna w skutkach I wtedy taki system musi działać jako wsparcie. Ale taka teleradiologia z tygodniowym terminem jak najbardziej mogłaby wykonać to co radiolog. Do tego jakby jeszcze miała dostęp do historii choroby albo wcześniejszych badań była by jeszcze lepsza. Zresztą często opis radiologiczny to tak naprawdę wstęp do oceny przez lekarza/chirurga. Dodatkowo taki system mógłbym uczyć rezydentów, skoro brak jest specjalistów w szpitalach, bo wolą za większy hajs pracować dla wielu podmiotów w tym samym czasie. W Polsce też pojawia się takie systemy (oczywiście stworzone poza Polską), a lekarze tacy jak profesor będą górnikami XXI wieku.
Mam nadzieję, że tego dożyję.
@zawodnik_zumo
Niech jadą. Życzymy im miliona na miesiąc.
A gdzie się pan nauczył robić te operacje? Na prywacie? A na prywacie czemu mniej spokojnie? Bo ktoś czegoś wymaga (OMG) zamiast tylko całować po rączkach??? Lekarzu lecz się !!!!
Ale po co uczyć rezydentów skoro dobrze napisany system może więcej, lepiej, szybciej i taniej ??
Chyba nie stoisz za stołem operacyjnym non stop w czasie godzin pracy ?!
A te 170 netto, dostaniesz bez podziału na "akcję" i regenerację pomiędzy zabiegami.
Może lepiej zostań w prywacie.
Będę miał pewność, że na Ciebie nie trafię.
Popie....ło Wam się co niektórym we łbach !
To proste. Musi być konkurencja. Czy ze strony AI, czy ze strony lekarzy zagranicznych. Skoro w krajach Unii płaci się mniej za opisy, to może tam je zamawiać? Chyba tam nie ma radiologów na poziomie z bantustanu?
A jeśli nie, to wpuszczać do Polski, nostryfikować dyplom i jazda.
Do ogarnięcia w parę lat, jeśli zacznie się teraz.
Aha, i z terrorystami się nie negocjuje.
Pracując 72 godziny ba dobę juz chyba nue maja xzasu się ciągle kształcić? A przecież ba tym opierają swoje żądania: na mitycznych niebotycznych kompretencjach
A jak lekarz popelni błąd? To odpowiada jednostka,która go zatrudnia. Płacą podatnicy, więc tego...
WvUK pracuje mnóstwo lekarzy z Indii i Pakistanu. Dają radę.
Dobre AI popelni nieporownywalnie mniej bledow jak czlowiek.
Ciekawe, a co to za operacje kręgosłupów?. I pogarda dla innych nacji zdradzają nie lekarza, ale konfeder.....
to nie lekarz tylko konfiarski trol
A ja będę o połowę mniej znieczulać. Wreszcie dzieci zaznają matki w domu,bo w końcu przepracuję właściwą ilość godzin i nie zgodzę się na prośby derekcji
A kto odpowiada jak radiolog popełni błąd?
Nie mówiąc już o tym, że AI coraz rzadziej popełnia błędy i już jest lepszy od większości radiologów.
A na czyim sprzęcie to robisz? Kto ci asystuje przy operacjach? Kto płaci za to wszystko?
Kto w przypadku opisów trzaskanych przez AI weźmie odpowiedzialność za błędną diagnozę?
Bo tak jak napisałem na Sorze powinien mimo wszystko być człowiek wpomagany przez Ai.
A teraz kto bierze i jakie są wyciągane konsekwencje.
Prawidłowo, wyp...laj
Tak na marginesie bantustanu. Nie wiem jaki kraj masz na mysli (chyba nie RPA), ale już dziesiątki lat temu Amerykanie wysylali 25% badań radiologicznych do zdalnych firm w Indiach, bo cenili ich wyksztalcenie. Warunkiem była dobra znajomość angielskiego.
On napisał, że na prywacie jest mniej i spokojniej, tylko nie użył przecinka. A za 170 zł netto nie chcą pracować nawet fryzjerki i kosmetyczki. Połowa kobiet nie ma problemu, żeby za 2 czy 3 godziny smarowania włosów płacić po 1500 zł, a od chirurga oczekujecie, że będzie was leczył za średnią krajową. Głupota tzw. plebsu jest w tym kraju porażająca.
170 zł x 8h x 21 dni = 28 tysi na miesiąc. Netto czyli na rękę.
Tk jest średnia krajowa? Tyle wyciaga kosmetyczka na czysto?
Zobaczymy co powiesz gdy przepisy będą obowiązywać
Nie generalizuj, duża część kobiet ma problem, tylko coraz trudniej w branży beauty o rozsądne ceny, niestety to się nie zmieni bo dobrze zarabiające kobiety chcą tyle płacic( dla nich to normalna stawka??), pozostale nie chcą być gorsze i tak się kręci, a ceny usług coraz wyższe.
A kto odpowiada teraz? Nikt
Bzdura, będąc na umowie cywilno-prawnej w przypadku toszczenia szpital umywa rączki i nie ponosi odpowiedzialności, jedynie osoba( pielęgniarka, lekarz , ratownik,itp) , który jest pozywany.
Mówi madrze i prawdę. Znam troche realia teleradiologii( nie jestem) i jedyne co mógłbym zarzucic( nie wnikając w szczegóły skąd wiem) to jakośc wielu opisów badań. Tam tez sa różni lekarze, ktorzy dla duzych pieniedzy chcą zrobić jak najwiecej.
Średnia krajowa jest trochę niższa, a co do kosmetyczek - TAK. Najbardziej popularne wyciągają kilkukrotnie więcej.
- to się pozna.
Nie, nie wyjadą do Obcych Krajów. Nie jest to wcale takie łatwe, zwłaszcza jak chodzi o kraje anglojęzyczne.
I nie, nie przejdą do sektora prywatnego, bo ten jest malutki i chciwy.
A jakoś dentyści żyją i pracują wygodnie bez kontraktów z NFZ
Pytanie, co oznacza "wygodnie" w tym kontekście. Dentyści z tego co dostaną od pacjentów muszą opłacić lokal, sekretarkę, sprzęt i materiały. Szczerze wątpię, aby na rękę zostawało im więcej niż, powiedzmy, podwójna średnia krajowa. Dla przeciętnego pracownika w Polsce to marzenie, dla przeciętnego lekarza-specjalisty to orzeszki.
:-DDD
No na pewno!!!!
Od razu widać, że nie znasz żadnego dentysty ani dentystki.
Wszyscy radiolodzy biegle opiszą po angielsku, a dzięki teleradiologii mogą pracować wszędzie nie ruszając się z domu. Zdrowia w nowym roku.
oj to nie znasz zarobków dobrych dentystów.
No właśnie!!!
Azzo nie zna też systemu. Wygodnie to znaczy, że bez całe tej sprawozdawczości dla NFZ co jest jednym wielkim utrapieniem
- bo to unikalna dziedzina (a raczej - dziedzinka) medycyny.
Dentysta moze pracowac sam, a gabinet (wlacznie z rentgenem) kosztuje chyba mniej, niz porzadnie wyposazony warsztat mechanika samochodowego.
Moze od biedy moga tak funkcjonowac np. dermatolodzy, do pewnego poziomu komplikacji owej dermatologii.
Ale nie da sie na tej zasadzie uprawiac np. hematologii czy neurochirurgii.
Rzecz w tym, ze tzw cywilizowane kraje raczej nie stosuja outsourcingu uslug radiologicznych do tzw. krajów dziadowskich. Z kilku dobrych powodów.
A co z najdrozsza radiologia - czyli interwencyna?
Tez przez internet?
Naprawdę, wszędzie zamówią opis radiologiczny u nołnejma z bantustanu, bez nostryfikacji dyplomu, czyli bez uprawnień?
Pobożne, naiwne oczekiwania laika.
A to ponieważ opiekę dentystyczną sprywatyzowano już dawno, co ma opłakane skutki dla pacjentów, zwłaszcza tych z mniej pojemną kieszenią.
Z powszechną opieką NIE WOLNO zrobić podobnie. Bo ząb to jednak nie nerka ani serce. Zresztą, nawet prywatne szpitale, których jest mało, zwykle nie robią wszystkiego, przeciwnie, skupiają się na prostszych zabiegach, nie wymagających najbardziej kosztownego wyposażenia, a z poważnymi przypadkami odsyłają na SOR.
Dentyści nie kupują sprzętu za dziesiątki milionów złotych by pracować na nim u siebie. Powodzenia można życzyć w tym kontekście radiologom.
Są prywatne szpitale z SOR. Naprawdę!
Akurat radiolodzy mają mnóstwo możliwości pracy w sektorze prywatnym i wciąż są poszukiwani. Plusem jest też to, że mogą mieszkać w drugim końcu Polski. Znam też takich, ktorzy mieszkają w Polsce, a opisują badania z UE. Internet nie zna granic :)
Młodzi radiolodzy znają języki obce świetnie. A jeżeli ktoś nie zna idealnie, nie jest problemem douczenie się w takim zakresie, jaki wymagany jest do opisu badania. To nie psychoanaliza. To bardzo ograniczone słownictwo, jak w Twojej patomorfologii.
Coś mi się zdaje, że zamiast radiologów piszących opisy wejdzie AI, i człowiek będzie jedynie weryfikował efekty
Już lata temu AI było lepsze w diagnostyce
Owszem, od pewnych spraw jestem laikiem.
Ale medycyne uprawiam od lat ponad trzydziestu.
Nie zechcą??? a czy nas ktoś pytał w osiemdziesiatym szóstym - czy chcemy czy nie chcemy za cztery osiemset - równoważnik dolara na godzinę według kursu państwowego (sic!)? No kto, rękawy było trzeba zawijać, bo dzieci mupotrzebowały i ogień z dudpy, młoty do roboty! Im to sie przyda, ŻYCIE najlepszą szkoła przetrwania!!! Nie pasuje? Uchodi, precz. I tyle!
>>Znam też takich, ktorzy mieszkają w Polsce, a opisują badania z UE.<<
Jakos zjawisk owo nie jest zdaje sie masowe.
Jesli chcesz uprawiac medycyne w Szwecji, to musisz miec szwedzkie prawo wykonywania zawodu (co od kilku lat oznacza tez koniecznosc zdania jezyka, i doprawdy nie ma znaczenia, w jakiej specjalizacji pracujesz i to, ze angielski moze byc twym wylacznym jezykiem pracy - wiem, bo sie o to otarlem). W UK trzeba miec rejestracje w GMC, rewalidacje, punkty edukacyjne (sprawdzane nader skrtupulatnie) i inne pierdoly. Itd itd itd. Latwiej jest podobno tylko w Naddniestrzu i Ostetii Poludniowej.
Skoro ktos "opisuje" w zachodniej czesci UE i z tego rzekomo zyje, czemu sie tam nie przeniesie? Bedzie mial spokój od PiSu, Konfy, kiboli, Januszy w klapkach, koscielnych dzownów z rana i kotleta schabowego w zbyt grubej panierce...
W krajach anglosaskich lekarze radiolodzy nie zarabiają milionów. I nikt tam na polskich radiologów z workiem złota nie czeka. Do tego trzeba płacić normalne - czyli bardzo wysokie - podatki. Takie rzędu 50%.
I w tym sektorze prywatnym zarabiają miliony?
"Zna pani kogoś, kto by zgodził?" Większość Polaków zgodziła by się pracować za taką stawkę, chciwy, bezczelny cwaniaczku!
Radiolog obecnie od ręki może dostać zlecenia opisów z Norwegii czy Szwecji, za stawki takie jak w Polsce. A opisy robi w własnym domu.
Myślę, że nie ma innego sposobu, jak spróbować. Polaków zwyczajnie nie stać na płacenie tak wysokich stawek lekarzom. Ani polskiego podatnika, ani Polaka prywatnie. Jakąś grupę stać, ale nie sądzę, żeby była ona znacząco większa niż ta, która już teraz korzysta z prywatnej ochrony zdrowia. Bo przecież dodatkowo i tak w większości się musi składać na publiczną. Ilu więcej lekarzy będzie w stanie wchłonąć sektor prywatny i zaoferować im stawki na tak wysokim poziomie?
>>Radiolog obecnie od ręki może dostać zlecenia opisów z Norwegii czy Szwecji, za stawki takie jak w Polsce. A opisy robi w własnym domu.<<
- i to bez szwedzkiego lub norweskiego prawa wykonywania zawodu?
Wybacz, lubilem Opowiesci z Mchu i Paproci, ale z nich wyroslem. I znam wszystkie.
Profesorowie na uczelniach pracują za 10 razy mniej.
I zobacze ze zagranica zarobia mniej niz w Polsce. Swiat nie czeka na polskich milionerow medycznych.
Haha, śmieszne argumenty, przekonasz się szybciutko o ile wydłuża się kolejki nie tylko na badania radiologiczne ale generalnie do poradni specjalistycznych, w których większość lekarzy pracuje na akord.
Jak mnie wku....ją ci lekarze.
Skończyliście studia, pracujecie w szpitalu powiedzmy 8 godz dziennie. Waszym zasranym obowiązkiem jest wykonać tyle badąń i opisów, ile przewiduje norma. I badania i opisy muszą być wykonane prawidłowo, a nie odpier...dol, bo "nie widać w polu".
Jeśli norma przewiduje, że badanie i opis trwa 30 min, to masz zrobić 16 opisów dziennie. Jeśli jest pilna potrzeba, siedzisz po godzinach (zgodnie z prawem) I ROBISZ.
Dość już tego. Wasza praca niczym nie różni się od pracy nauczyciela, policjanta, inżyniera, czy nawet kierowcy autobusu i biedronkobusa.
Ani Naddniestrze, ani Osetia Południowa nie są w UE :)
A opisywać badania z UE jest w miarę prosto - był okres, kiedy z Polski wyjechało mnóstwo radiologów, pracowali w różnych krajach Unii, mają miejscowe prawo wykonywania zawodu, musieli /chcieli wrócić do Polski z wielu powodów (choćby opieka nad starymi rodzicami). Ich zagraniczny odpowiednik PWZ jest wciąż czynny, teleradiologia w niektórych miejscach ma się nieźle więc mają pracę, jeżdżą na szkolenia i kongresy (więc punkty edukacyjne mają), czasem pojadą popracować miesiąc stacjonarnie. Dodatkowo mają polskie PWZ, więc opisują i polskie foty, bo póki co w RP pracy dla radiologów jest w bród.
Tak działają moi znajomi.
A ja gdzieś napisałam, że zarabiają miliony?
Zarabiają z pewnością znacznie więcej niż lekarz szpitalny z intensywnej terapii, zapierdzielający przy ratowaniu życia :) W skali wielu lat są to pewnie miliony.
Otóż różni się. Bliżej nam do pilotów ak idzie o poziom skupienia. Też mają latać po godzinach?
Przykład?
Będzie zjawiskiem endemicznym. To wyrzeczenie, które rząd, ministra zdrowia, i Ty jesteście w stanie przezyć.
- a! czyli to ci, którzy europejskie PZW juz maja, ale z jakichs powodów powracali na Ojczyzny lono.
Nie sadze, by bylo ich zbyt wielu i by stanowili jakas istotna grupe w sensie "masy rynkowej".
A zdobyc to obce PZW jest raczej trudno i coraz trudniej. W krajach anglosaskich bariery sa juz takie, ze ich przekroczenie wymaga naprawde sporej determinacji. Gdzie indziej - musisz sie wyuczyc miejscowego narzecza - z tych co to w szkole raczej nie ucza - i zdac z niego stosowne rigorosa. W odniesieniu do kilku krajów dotychczas stanowiacych dla Polakow "Zachód" finansowo nie ma to juz najmniejszego sensu.
Obawiam sie, ze nie ma obaw, by Marudzacy Koledzy i Kolezanki en mass porobili teraz obce PZW i przeniesli sie na Zachód, jusci wirtualnie, jusci cielesnie.
Spoko.
większość Polaków nie potrafi pracować tak, jak najbardziej powolny radiolog...
A ile przewiduje norma?? powiadasz, że 30 minut. Proszę sobie wyobrazić 100(słownie sto) badań w czasie dyżuru... Dyżur 16 godzin . Pytanie z rachunków - Ilu " konowałów" ma zasiąść do pracy??
To jedna z pierwszych specjalizacji, która zostanie zastąpiona przez AI. Następni będą histopatolodzy.
A gdzie? Podaj przykład.
Genialne! Kto ustali te normy? Pół godziny na opis?
A za pracę po godzinach to pracodawca musi zapłacić nadliczbowe. Jak pracujesz na etacie od-do to NIE WOLNO bez zgody pracodawcy siedzieć po godzinach.
wydaje mi się że i tak już teraz część opisów jest generowana przez AI a radiolog się pod tym podpisuje
A widzisz. Norma jest 16 badań na zmianę, a ja robię teraz 30. To od stycznia z powrotem zejdę do oficjalnej normy (która zresztą jest tylko na niektóre badania). W usg mogę bardzo starannie badać jeden brzuch 45 min.
Powodzenia i nie wracaj.
Lekarz na intesywnej w Polsce zarabia 2-3 miliony rocznie.
kraje anglojęzyczne chyba są najłatwiejsze w tej branży i nie tylko, większość ludzi jakoś duka po angielsku
1. "Dukanie" nie wystarczy. Dukajac to mozna dostac etat w NZOZ w Dukli.
2. UK w zasadzie zamknelo naplyw lekarzy z Europy. Zreszta finansowo dla Polaków obecnie nie ma to sensu.
3. W USA i Kanadzie musisz nostryfikowac _dyplom_ lekarski (rok nad ksiazkami) a potem zrobic specjalizacje _od nowa_. Nie ma mozliwosci "nostryfikacji" europejskiej specjalizacji. Wyjatkiem jest imienne zaproszenie Wybitnego Specjalisty przez instytucje akademick,a z prawem pracy tylko dla tej instytucji.
4. W Australii i Nowej Zelandii skomplikowali to, tworzac kilka "sciezek", kazda stroma i kreta i na zadnej wschodni Europejczycy nie sa specjalnie mile widziani. Maja dosc chetnych Anglików, w tym mlodych.
Kto tam jeszcze gada po angielsku?
Aha! RPA, Zimbabwe i Jamajka.
Czyli juz dzisiaj moga świadczyć uslugi dla całego swiata
Myślę, że po prostu nie kojarzysz jak wygląda rynek radiologii w Polsce. Będzie jak z dentystami i tyle. Mam wrażenie, że w ogóle taki jest cichy cel rządu - wypchnąć wszystko na prywatę i zmniejszyć tym samym ilość wykonywanych procedur na NFZ. W UK tak było i efekt jest taki, że Polacy przyjeżdżali się leczyć tutaj.
Robią to inaczej - nocne dyżury ogarniają radiolodzy, których firma teleradiologiczna wysłała do pracy w kraju gdzie jest akurat dzień. Jest to bardzo znana praktyka, centra opisowe dla UK i Skandynawii znajdują się w Australii i Nowej Zelandii. W ten sposób nie trzeba płacić dodatku za pracę w nocy. Badania z USA są opisywane w Indiach (brak bariery językowej).
Radiolodzy nie kupują sprzętu za miliony - tylko zakładają spółdzielnię i biorą MR w leasing na spółkę.
Nic nie wejdzie, bo ktoś się musi podpisać pod opisem, do tego pozostaje kwestia odpowiedzialności za błędy medyczne (i koszt polisy) a tak w ogóle, to ubezpieczyciele (np. w USA) żądają extra polis lub całkowicie odmawiają asekuracji zdarzeń z udziałem AI.
>>wypchnąć wszystko na prywatę i zmniejszyć tym samym ilość wykonywanych procedur na NFZ. W UK tak było i efekt jest taki(...)<<
...jakos tego "efektu" przez ostatnie dwadziescia kilka lat w UK nie udalo mi sie zaobserwowac.
TAk??? Niczym się nie różni???
Za ile godzin pracy? 300 czy 400?
Można zarobić naprawdę duże pieniądze jeśli się mieszka w szpitalu. I obcasów się nie zdziera, i paletko oszczędza.
Ale ja nie chciałabym tak żyć.
Mówmy zatem o pracy w wymiarze goły etat. Za to nie zarobisz 2-3 mln rocznie na intensywnej (a znam temat).
Może Ci z Niemiec lub Czech nam opiszą przez internet. Na pewno wyjdzie taniej.
Powinieneś robić to dokładnie.
Człowiek weryfikujący musi być specjalistą radiologiem, i trzeba mu odpowiednio zapłacić.
Trzeba się było uczyć a nie ograniczać do AiIT.
Nie nie moze bo musi mieć licencję na ta kraje
Ale czy taki profesor na uczelni to jest wykształcony człowiek?? Tak wykształcony,jak lekarz??
Żarcik taki..
Jezu,dla Polskich LEKARZY finansowo to nie ma sensu. Moim pradziadkowie marzyli,żeby tak było .Polska mistrzem nie tylko Polski.
A by się chciało...
No kto by nie chciał..
Nie można porównywać operacji na zębie do operacji na sercu.
Miej promocjum mocium panno.
Turpin tak z ciekawości ile zarabiasz jako lekarz w USA?
Od policjanta to akurat tak bo emeryturka mundurówka liczona z ostatniego miesiąca z super dodatkami jest większa niż poboru no i wiek młodszy a potem do ewentualnej pracy bez zawieszania świadczenia poprostu super
Przecież specjalistom obniżyły się realne zarobki o jakieś 25-30% i dlatego zaczęli masowo przechodzić do prywaty. Stąd strajki rezydentów i to od ładnych paru lat. W NHS są ogromne kolejki milionów oczekujących a zapotrzebowanie na prywatę spowodowało megainflację medyczną - w ciągu ostatnich 10 lat nawet 100%
Ilez gorzkosci w tym bylo
a lekarze nie robia po 300 h/tydzień??? jakies novum
tobtaki problem ustalić normę, ile powinno trwać badanie i opis??? serio
pracodawcy będzie nie zgoda, ale polecenie służbowe.
ciekawe, robiłem usg brzucha i jąder i zadne nie trwało dłużej niż 5 min. opis kopiuj wklej.
gorzkości? :)
jeszcze z wesela nie wytrzeźeiał? gorzko? gorzko!
Oczywiście, że musi mieć np. norweskie PWZ. Ale robi się to w max rok. Tyle zajęło mojemu znajomemu nauczenie się języka do poziomu b2, bo tylko taki jest wymagany, i to jeszcze na koszt przyszłego pracodawcy. Osoba po studiach medycznych to jednak zwykle nie jest totalny idiota, zna już przynajmniej jeden język obcy na b2, nauczenie się kolejnego jest łatwiejsze. Same procedury zajęły ok. 3 miesięcy. Naprawdę myślisz, że jak stawki obetną do 1/3 dotychczasowych, to Ci bardziej inteligentni nie będą potrafili policzyć, co im się bardziej opłaca?
I w ciągu roku ją dostanie, jak poświęci trochę czasu na naukę języka do poziomu B2.
Niczym się nie różni? To jak będzie miał Pan ostre zapalenie wyrostka wymagające leczenia operacyjnego proszę iść do kierowcy autobusu. A jak będzie Pan czekał w kolejce do Poradni Specjalistycznej to z przyjemnością Panu powiem że dzisiaj Pana nie przyjmę bo już wyrobiłem normę. Czekam na możliwość udzielenia takiej odpowiedzi wszystkim imbecylom Pana pokroju. Pozdrawiam
W USA nic. Nigdy tam nie byłem, choć przy dobrej pogodzie w czasie studiów widziałem góry w Wermoncie.
W UK - trochę więcej, niż Premier.
>>Przecież specjalistom obniżyły się realne zarobki o jakieś 25-30% i dlatego zaczęli masowo przechodzić do prywaty. <<
Ciekawe.
A nawet bardzo.
Jak to dobrze dowiedzieć się czegoś nowego o swoim kraju dzięki Czytelnikom i Komentariatowi GW...
A ja dotąd myślałem, że sektor prywatny w UK to obecnie ok. 5% NHS, w sensie finansowym. Przed dwudziestu laty było to około 10%.
Ja i moi koledzy zaś zrezygnowaliśmy z praktyki prywatnej. Nie opłaca się; środowisko sektora prywatnego przypomina nieco (tym co ją znają) polską medycynę, a NHS płaci obecnie bardzo dobrze za pracę ponad etatowy wymiar godzin.
W twojej chorej wyobraźni internetowego trolla.
A czy ja narzekam na zarobki?
A jaki problem z uzyskaniem prawa wykonywania zawodu w kraju UE. Języki znają.
Ależ oczywiście, ze przejdą do sektora prywatnego. Założą albo mają już gabinet , wycenią swoją pracę godziwie i będą podejmować się tylko tych opisów , które są tak opłacane . W szpitalu na NFZ opisywać będzie portier z salową … i kto ma żyć, ten będzie
RCZ w Lubinie
bzykanie salowej się nie liczy
Dokładnie - moim zdaniem - skoro (jako społeczeństwo, rękami polityków) stworzyliśmy chory system, który premiuje niekorzystne szerzej postawy, to naprawmy w pierwszej kolejności ten system, a nie skupiajmy się na szukaniu kozła ofiarnego.
No wreszcie bedxie porządek następny ruch to dewoleperzy niech budują taniej dla naszych dzieci bo co wyjadą za granicę ?
Jak śmiesz?! Chcesz pozbawić naszych polskich specjalistów zasłużonych pieniędzy???!
Mogą być chyba językowe trudności - AI wszystkiego nie załatwi
Czy to jest wystarczający powód, aby poddać się szantażowi? Nasi lekarze także robią błędy. Lekarze imigranci w Polsce też robią błędy. AI też robi błędy - z tym, że coś mi się wydaje, że AI robi ich najmniej. Zresztą, zawsze można korzystać z 2 modeli AI do ich wzajemnej kontroli.
Zdziwiłbyś się. Uwaga to nie żarty, a historia opowiedziana kilka miesięcy temu w jakimś reportażu w TVN24. Lekarze jakiejś rzadkiej specjalności interpretujący wynik badania obrazowego zaprzęgli do tego AI. Po pewnym czasie pracy AI doszła do pond 90% procent wykrywalności, ale nie to jest newsem. Sprawność lekarzy spadła poniżej 70%.
Są takie dziedziny w medycynie, które mogą działać jak kasy samoobsługowe w supermarketach. Wystarczy 20 kas i jeden nadzorujący człowiek ...
Ale USG AI nie zrobi, podania kontrastu nie przypilnuje...
przecież mowa o radiologach i robieniu opisu zdjęcia a nie przeprowadzaniu badanian USG.
otóż załatwi
Ależ to robią technicy
Indie czekaja w blokach startowych :-)
Przypomnę: radiolodzy robią też badania USG, nie tylko opisują wyniki badań.
Jak się coś dzieje po kontraście to wołają "ratunku!" Po planktonie lekarskim, który ma się zadowolić <240 pln/brutto.
Nie tylko radiolodzy. Robią też interniści, angiolodzy i pewnie wielu innych. A to oznacza, że tych badań USG dla radiologów może nie być aż tak dużo. Świat idzie szybko do przodu. Trzy lata temu znajomy tłumacz holenderskiego bardzo chwalił sobie współpracę z AI. Od roku nie pracuje jako tłumacz, bo nie ma zleceń.
jeśli użyjesz dobrego chatbota i nakarmisz go odpowiednią wiedzą to załatwi spokojnie - masa bigtechów już od dawna to ogarnęła, dwie moj kumpele pracują od lat nad takimi projektami dla międzynarodowych korporacji
Lekarz praktykujący w Polsce musi mieć polskie PWZ (prawo wykonywania zawodu) i zdać egzamin językowy. Nawet jeśli będzie robił opisy z innego miejsca kuli ziemskiej.
Owszem, robią. Ale z moich obserwacji to jest wyłącznie dla własnej wiedzy - tzn. może być wpisane w obserwacje ale nie w wyniki badań. Poza tym protokoły badania USG które wykonują np. lekarze ratunkowi czy anestezjolodzy są zupełnie inne niż protokoły normalnego dokładnego badania USG, jakie robi radiolog z certyfikatem.
Coś może wiesz o USG??? SWE, CEUS,MVI?
Pytanie co bedzie z odpowiedzialnością karną za błędny opis prowadzący do opóźnienia leczenia lub nawet śmierci pacjenta . Będziemy skarżyć radiologa w Indiach ?
On może mieć uprawnienia niemieckie czy indyjskie i opisywać tamtych pacjentów. Żeby opisywać badania polskich pacjentów dla potrzeb polskich szpitali czy poradni, musi mieć polskie PWZ (prawo wykonywania zawodu) i zdać egzamin z języka polskiego.
No i to potwierdza objawienia Grzegorza Brauna! Polacy są inaczej zbudowani i inaczej funkcjonują niz reszta świata!
Twój wpis to efekt dziwnej polskiej nomenklatury. Radiologia, to różne badania, także rezonans, TK i właśnie usg, bo najczęściej robi je radiolog, ale prawo zezwala żeby robili je dla zawodowej korzyści także np. ginekolodzy, położnicy, urolodzy itd. Poza tym w wielu krajach radiolog wykonuje różne zabiegi pod kontrolą usg lub prześwietlenia. Pracując w krajach skandynawskich potrafię zrobić wiele różnych zabiegów np. różne drenaże, nefrostomie, gastrostomie, odbarczanie volvulus czyli skrętu jelita grubego itd. Reszty nie wymieniam, bo i tak mało kto w to uwierzy.
Ależ tak funkcjonuje cały cywilizowany świat. W każdym kraju lekarze muszą mieć odpowiednik miejscowego prawa wykonywania zawodu, rejestracji czy jak to tam zwał.
W dodatku AI nie ma chorych ambicji i jak wyjdzie błąd to się przyzna i będzie sprawdzać bez emocji czy/ i tuszowania.
Do lustra gadasz ?
no co prawdę napisał. Większość ludzi pracuje za 5tyś. miesięcznie a nie dziennie.
I tyle.
otóż nie, nie będziemy
Luxmedy ślą od wczoraj spam mailowy z zaproszeniami do rozmów
przekonasz się, stopniowo, po 1 stycznia 2027 :*
Bedziesz zasuwal w Luxmedzie za ich stawke, zaznasz wolnego rynku
Nie jestem radiologiem, ale chciałabym zarabiać tyle ile oni mają za opisy w Luxmedzie (i wiem o czym mówię w odróżnieniu od ciebie).
"Otóż nie, będziecie pracować tyle samo za mniej" A to lekarzom zarzuca się butę. Kompletny brak zrozumienia realiów pracy. Zmieni się calkowicie sytuacja na rynku ale lekarze i tak sie odnajda i odejdą tam gdzie będzie najlepsza relacja warunkow pracy do płacy. No chyba że ludzie nagle zrezygnuja z korzystania z wizyt lekarskich, to by rozwiazalo tyle problemow... Tu mniej chodzi o to żeby lekarzom zabrać a o to by ograniczyć ilość wykonywanych przez nich świadczeń. Limity wprowadzane pod przykryciem medialnych afer. Mniej świadczeń = mniejsze wydatki NFZ= mniejsze zarobki lekarzy. Daj znać jak zrozumiesz co to oznacza. Bo z patologią jaką jest wycena świadczeń MZ absolutnie nic nie zrobi.
Przeczytaj co napisałeś. Ja wiem że na forqch jest wielu cymbałów ale akurat wkład pracy w medycynie jest duży.i stawki adekwatne. To nie jest malowanie ściany wapnem.
Duży wkład pracy? To żart ?
Wyjątkiem są poważne zabiegi w salach operacyjnych.
MR głowy pełnopłatne w Luxmedzie w Warszawie kosztuje 600 zł (bez kontrastu) - radiolog za opis dostanie pewnie ok. 80 zł - to co jest wart diagnostycznie jego opis, skoro musi ich wykonać 9/h, żeby zarobić 3x więcej niż 240/h (bo za mniej nie pracuje)?
No to widocznie Luxmed dopłaca do badań, bo moi znajomi za opis MRI dostają tam znaaaaacznie większe pieniądze :) Akurat za MRI płacą porządnie, bo niezbyt dużo radiologów czuje się w MRI na tyle pewnie, żeby podpisać się pod opisem (tak twierdzą, nie jestem radiologiem więc nie ocenię czy to prawda).
Rzadko komentuję głupoty, ale lekarze są jednymi z najcięzej pracujących ludzi w Polsce. A cierpią na tym ich rodziny i oni sami.
Mogą pracować lżej. Ale nie chcą. A raczej chcą,ale za te same pieniądze,jak gdyby pracowali ciężko.
Jeśli masz racje to super czekam z utęsknieniem ze deweloperom zmniejszymy stawkę za m 2 procentowo jak lekarzom wówczas Polska będzie cudownym krajem głównie dla młodych na dorobku
Stawki deweloperskie reguluje rynek, ludzie płacą im ile chcą, jak jest za drogo, to nie płacą i tyle. Medykom płacimy my wszyscy i nikt nas nie pyta, czy zgadzamy się na to, by na skutek różnych idiotyzmów lekarz mógł wymuszać pensję rzędu stu tysięcy miesięcznie, bo inaczej trzeba będzie zamknąć oddział. Ta praca nie jest tyle warta, ani nie wynika z nakładu ale ze zwykłego szantażu i wykorzystania idiotycznej sytuacji.
@half_empty
"Tu mniej chodzi o to żeby lekarzom zabrać a o to by ograniczyć ilość wykonywanych przez nich świadczeń" - otóż nie, właśnie o to chodzi, żeby zabrać lekarzom, a przynajmniej tym, którzy wykorzystując sytuację szantażem uzyskali kontrakty na sto i więcej tysięcy miesięcznie, co nie ma nic wspólnego z ilością i jakością ich pracy. Takie umowy były zwykłym nadużyciem i powinny zniknąć z publicznej służby zdrowia.
@EventHorizon
"akurat wkład pracy w medycynie jest duży.i stawki adekwatne." - naprawę tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Są miejsca, gdzie lekarz robiąc to samo, co inny w innym mieście zarabia pięć czy siedem razy więcej, bo gdyby my nie dali ile żądał, musieliby zamknąć oddział. To jest piramidalne nadużycie i te chore pensje nie mają nic wspólnego z nakładem pracy, a już na pewno nie są do niczego adekwatne. Jakim cudotwórcą jest ten, który dostaje ok. dwieście tysięcy na miesiąc? Czym sobie zasłużył? Tym, że ordynator nie miał wyjścia.
No niestety, jeśli zaczną pracować , dotrzymując wszystkich rygorów procedur, to będą pracować mniej za te same pieniądze. I nikt nie wymusi, żeby było inaczej. Przykre, ale prawdziwe.
Lekarz specjalista w Niemczech jest wręcz biedakiem w porównaniu do polskiego kolegi, bo pracuje za mizerne 10 tysięcy euro
Lekarz polski by się zapytał niemieckiego kolegę: a ile ci płacą za pozostałe 4 etaty?
No niestety testowaliśmy to bo rząd już mamy zaimportowany z Rosji, i jednak widać różnicę między nimi a Polakami
rząd zaimportowany z roSSji to ty poznasz, gdy premierem zostanie Grigorij Kazmirowicz Braunow z kolegami z konfederosji targowickiej
Super, ale nie do przeprowadzenia "w obecnym klimacie". Imigranci zamiast Polaków? Zdrada!!! Gaśnicą w nich!
Państwo ma wystarczającą "pozycję negocjacyjną", ponieważ dysponuje większością etatów, po prostu. Tylko trzeba tę pozycję w sposób skoordynowany wykorzystać, zamiast dawać każdemu dyrektorowi placówki wolną rękę w konkurowaniu o lekarzy - czym? Płacą oczywiście, nie wspominając o wszechobecnym nepotyzmie i grupowej solidarności w ssaniu NFZ-towego cyca.
a u nas zdecydowana większość za 20-30 tyś złotych. pozostałe to albo małe zabiegowe specki albo radiolodzy ale to może 1% lekarzy i to co cała awantura i napuszczanie hejtu na lekarzy. może by się wzieli za branże remontową i wykończeniową gdzie nie ma faktur i panowie biorą po 200-300 zł za godzinę. lekarze przynajmniej płacą podatki a tutaj co???
>>Dlaczego rząd nie wyasygnuje paruset milionów na stypendia adaptacyjne, szkolenia językowe, wspracie przesiedleńcze dla tysiąca specjalistów lekarzy z zagranicy<<
..bo rzad ma resztki rozsadku.
Z tej porzadnej zagranicy nie przyjada, bo po co?
A z tej lichej by przyjechali, ale z równie lichymi kwalifikacjami.
Te 4 etaty to jak 72 godziny na dobę?
"A z tej lichej by przyjechali, ale z równie lichymi kwalifikacjami."
Wiem, wiem, każdy tańszy konkurent to partacz, ale jak złamiesz nogę w Kenii to nie grymasisz na miejscowych lekarzy :)
To wlasnie powód dla którego moja noga (zlamana czy nie) w Afryce czy w Ameryce Lacinskiej nie stanie.
Z drzeniem zas nóg wyjezdzalem na Ukraine i do Indii.
Mam spore doswiadczenie w interakcjach z Lekarska Bracia z krajów, w ktorych na nartach nie jezdzi sie wcale lub malo gdzie i rzadko. I cos o ich kwalifikacjach wiem. Niby z jakiego powodu kraj, w ktorym panuje wszechogarniajace dziadostwo mial nagle blyszczec w dziedzinie edukacji medycznej???
Warunkowe? Czyli oprócz tego specjalisty z zagranicy musisz zapłacić komuś, kto go nadzoruje. Super oszczędność.
ale nie specjalista wysokiej klasy operator
z Kenii to nie przyjadą.
Z Ukrainy nie chcecie została Syria Somalia i Pakistan
No właśnie ale może taniej wywozić pacjentów na leczenie do Meksyku
Ja na etacie mam 13 tyś zł brutto i czuję się bogaczem
Za 10k to chyba jak mu się bardzo nie chce. Znajomy jest ordynatorem kardiologii w małym szpitalu powiatowym (fakt, wysoko wyceniane zabiegi) i tyle to ma samej podstawy...
Ale na panów z branży wykończeniowe nie odprowadzam co miesiąc podatku w przeciwieństwie do lekarzym
państwo radiolodzy będą jedynie potrzebni do przystawiwnia parafki
a tak przy okazji, ten gość to jakiś wyjątkowy bufon
Nie zastąpią, tak jak nie zastąpiły specjalistów IT. Moim zdaniem oczywiście.
AI będzie tu raczej narzędziem, które pozwoli [dobremu] radiologowi opisać więcej badań.
Ceny spadną, ale zarobki dobrych radiologów nie spadną. Mniej zarobią radiolodzy, którzy gorzej odnajdą się w nowych realiach.
Co ważne - dla pacjenta będzie to korzystne - większą moc przerobowa skróci kolejki.
Proponowane regulacje raczej mają szansę spowolnić to przekształcenie niż realnie pomóc.
Nareszcie coś merytorycznie.
Łudzicie się. W tej chwili już AI z większą czułością i specyficznością opisuje mammografię niż radiolog. A to badanie o niskiej rozdzielczości. Naprawdę to ostatnie podrygi radiologii jaką znacie. Zamiast 50 radiologów będzie jeden, który obejrzy wątpliwe przypadki
Wg artykulu w BMJ opublikowany kilka miesiecy temu, stosowanie AI w radiologii _zwieksza_ a nie zmniejsza naklad pracy na oddziale. O ile pamietam, o cos 30-40%. Nie zwieksza tez dokladmnosci rozpoznan, wrecz przeciwnie - prowadzi do czestego przediagnozowania "overdiagnosis", co skutkuje nastepnymi (niepotrzebnymi) procedurami.
Oczywiscie, mozna powiedziec, ze obecne modele sa liche i ze to sie zmieni.
Ano, zobaczymy.
Prawdziwy problem jest jednak gdzie indziej, i ten moze byc niezwykle trudny do pokonania. To kwestie prawne, a zwlaszcza kto odpowiada za bledna diagnoze postawiona przez AI. Dobrym przykladem jego zlozonosci jest fakt, ze europejskie ulice i drogi jakos nie sa pelne samo-kierujacych sie samochodów, choc sa niezle dane wskazujace na to, ze sa one statystycznie bezpieczniejsze.
Kwestie prawne są akurat proste do rozwiązania. Odpowiada lekarz podpisujący bo podpis musi zostać. Przecież już dzisiaj lekarz może sobie wrzucać zdjęcia do modelu i pytać ale podpisać musi się swoim nazwiskiem.
Przecież to co napisałem nie kłóci się z Twoją diagnozą. Tak - radiologów będzie mniej - zostaną głównie "super-radiolodzy" potrafiący skutecznie posiłkować się AI. Będą zarabiać jeszcze więcej niż zarabiają teraz, a mimo tego stawki spadną. Trochę paradoks, ale mający sensowne wytłumaczenie.
zgoda, ale vide supra
Prawo.
>>Kwestie prawne są akurat proste do rozwiązania. Odpowiada lekarz podpisujący bo podpis musi zostać.<<
Podpisalbys sie pod wynikiem postawionym przez Elektryczna Papuge?
Z wszystkimi tego konsekwencjami?
Naprawde zastanowiles sie nad tym, co zes napisal? Czy to byl "just a view"?
masz w ogóle pojęcia czym jest badanie mammograficzne?
Tak, zawsze musi być nadzór człowieka. Big techy nie są takie głupie, żeby brać odpowiedzialność za ewentulane błędy medyczne. I kryteria opisu AI mają czasem ślepą plamkę, nie wszystko jesteśmy w stanie dobrze zaplanować.
Nie wiemy, jakie będzie AI w przyszłości. Mogą się LLM-y gdzieś zapętlić i wykrzaczyć w sposób, który może mieć poważne konsekwencje. Albo zgoownowacieć jak cały internet. Nie da się okeślić kierunku rozwoju tej gargantuicznej masy danych b
Skąd ta wiedza? czyżby jakowaś AI iluminacja??
No to podpisujący musi obejrzeć badanie. W ciemno nie podpisze.
Zastąpią słabych radiologow w standardowych przypadkach. Nie będzie takiego ssania. Tak jak w przypadku programistów. Jak w covid z powodu braku rak zateudniano osoby które się do tej pracy nie nadają. Juz jest o. Wiele mniejsze ssanie na frontendowcow. Mniej jest ogłoszeń dla juniorów I zatrudniani są są bardziej samodzielni i potrafią wnieść coś do zespołu.
Poczekaj 5 lat
Jeżeli rządy nie zablokują rozwoju AI, to AI za 2-3 lata już realnie zstąpi i IT i radiologa.
Wspólczuję
W PRL rezonans magnetyczny to co najwyżej ojciec kablem od prodiża mógł ci zrobić.
Wynik był natychmiast.
Tylko z powodu głupiego nauczyciela nikt nie umrze
Tak. W PRL to był raj. Badania rękoma zamiast usg. Poza tym były fajne standardy życia: Używane spodnie z lumpeksu zwanego komisem za 1/2 pensji. Pomidory tylko w sezonie wegetacji, a szynka na święta. Tradycyjna bułka z szynką nie istniała w mieście, bo się sezony nie stykały. Jak słyszę jak to było za PRL cudownie to wiem, że autor ma sklerozę.
Błąd- polecam przypomnieć sobie wycieczkę licealistów z Krakowa i zejście lawiny.
przykład z nauczycielami nie jest dobry ,nauczyciele to jeden z najbardziej zdemoralizowanych grup zawodowych w Polsce.A te prace to chyba poprawiają w ramach 40 godzin tygodniowo
Taaa.
Gros personelu piło w pracy, gros żądało łapówek za zrobienie czegokolwiek, szpital dysponował pryczami, dziurawymi prześcieradłami rentgenem i kroplówką, bo rękawiczki były “zostaw, to na święta”. Komuno wróć!
No chyba że szanowny pan się leczył z puli “znajomy” albo “członek establishmentu”, co zresztą akurat zupełnie się nie zmieniło…
O wróć do nas żółtaczko wszczepienna, bo za komuny najpierw nie było, a potem brakowało igieł jednorazowych. O wróćcie do nas poszarpane i pokłute igłami żyły, bo nie było venflonów. Wróćcie duże Fiaty jako karetki bez butli z tlenem i Nyski jako erki. Wróćcie badania robione na piechotę w laboratorium, klisze rentgenowskie wywoływane w odczynnikach, jeden lekarz dyżurny na parę oddziałów i tysiące rzeczy, o których nie masz pojęcia, a za którymi tęsknisz. Plus oczywiście przepastne kieszenie dużej części lekarzy ....
Serio za tym tęsknisz?
Skończmy z tymi biednymi, przrpracowanymi nauczycielami.