Ołeksandr Sawow, 46 lat, służył w 36. Brygadzie Piechoty Morskiej. Brał udział w walkach o Mariupol, gdzie dostał się do rosyjskiej niewoli na niemal trzy lata. Przez część rozmowy towarzyszy mu córka, Anastazja, która sama zaangażowała się w działalność na rzecz jeńców wojennych i zaginionych. Jeździła m.in. na wymiany i opowiadała o losie ukraińskich jeńców w ONZ.
Sawow o tym, co przeżył jako jeniec, mówi spokojnie, choć nie jest to łatwa do wysłuchania opowieść.
Wszystkie komentarze
Takich wspomnień się nie zapomina. A Ojciec był niezwykłym człowiekiem, że po tak tragicznym pobycie podniósł się na takie wyżyny wysiłku.
A różne Brauny, konfederacje, pisie "mordy zdradzieckie"-(cytat J.Kaczyńskiego), narodowcy daliby Polakom to samo. I wielu z nich ochoczo stałoby się więziennymi pomagierami. Jak kiedyś UB.
Chwała Ukrainie!
Chwała Ukraińcom, którzy bronią także nas przed podobnym losem.
Ojciec był , czy niezwykłym to nie mnie oceniać, ale chyba jednak tak. Potrafił rozróżniać zło od dobra a przede wszystkim nie obarczał odpowiedzialnością dzieci/ wnuków czy prawnuków za krzywdy ( bo było ich wiele), których doświadczył. Ojciec mówił dobrze po niemiecku. Mój syn mieszka w Niemczech i gdy odwiedzili Polskę jego koledzy z pewnych względów spotkali się z nami( także Ojcem). Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością ich przodkowie byli w gestapo SS , załoga w Oświęcimiu itd. Ojciec traktował ich potomków normalnie, żartował ( nie na temat wojny). Potem jeden z gości opowiadał jak fatalnie się czuł widząc na przedramieniu obozowy numer. Potępiając w 100% Rosjan i oprawców, nie szczędząc oburzenia i najgorszych obelg, które cisną mi się na usta jestem daleka od gloryfikowania Ukraińców. Oni nie bronią nas przed czymkolwiek. Jeśli mogliby cokolwiek dla siebie zyskać nie wbiliby nam nóż w plecy podobnie jak Rosjanie. Identyczna mentalność. Ogromna nienawiść do Polaków, bardzo roszczeniowy stosunek. Nie piszę tego gołosłownie, miałam (nie)przyjemność doświadczyć ich zachowań choćby w bardzo trudnym dla mnie czasie/ po śmierci Ojca. Tak więc współczując im losu, traumy jestem ostrożna.
Dzis te sprawy znów wracają, Rosja znów jest zagrozeniem, dzika, batrbarzyńska i nienasycona w swym złodziejstwie.
Polska i Europa muszą mieć milion dronów i broń jądrowa by trzymac agresora w szachu i w razie czego go zniszczyć.
Obecnei potrzebą chwili jest utrzymanie sankcji i doprwoadzenie do bankructwa i rozpadu Rosji, to najbezpieczniejsze dla Polski i Europy rozwiązanie.
Albo to albo wojna z nimi. Sa tacy, którzy na pewno z rzyjemnoscia popatrzyliby na szturm Moskwy ale po co.
Nibiru11 to znany tu rosyjski troll, już prawdopodobnie AI, bo wczesniej był prymitywny a nagle wywpowiada sie poprawnie po polsku i jest sprytny.
Nowa fala zagrożenia z Rosji, wykorzystują AI do dyskusji z nami.
Bo ratować to się trzeba przed tą ruską dziczą.
Trzymajcie sie z dala od Europy Rosjanie i nie sądźcie, że świat kiedykolwiek zapomni o tym co robiliście zwyrodnialcy!
Robią dokładnie to samo co 80 i więcej lat temu hitlerowcy a 40+ Khmerowie w Kambodży . Znam relacje jednych i drugich wiezionych i maltretowanych.
Ciekawe jak jest w Guantanamo.
Czerwonych Khmerow juz nie ma, nazistów juz nie ma a Rosja jest.
Jakies wnioski?
Są, są, są.
Jakie masz wnioski w stosunku do Rosji i Putina?
A ja ten wywiad dedykuje wszystkim. Od lewa do prawa poprzez środek , żeby przeczytali wprost i między wierszami.
A ja ten wywiad dedykuję prezydentowi Nawrockiemu!!!
Może ludzie w Polsce i w Ukrainie będą dla niego ważniejsi niż groby.
Bo jego zachowania i słowa pokazują co innego.
Chciałabym by na koniec jego prezydentury ludzie mówili:
Źle go oceniałem, ale to był dobry prezydent. Myślał o Polsce, a nie o KK i PIS.
Nie mam złudzeń, że Nawrocki był, jest i będzie fatalnym prezydentem. Źle oceniałam Dudę, ale ten jest postokroc gorszy. O zmarłych trzeba pamiętać, czcić ich, ale żywi są ważniejsi. Jestem daleka od nacjonalistycznych hasełek typu „ Polska dla Polaków”, ale też niekoniecznie dla Ukraińców ( i nie tylko , ale w tym momencie głównie) Polaków ( szczególnie płacących podatki i pracujących całe życie).
Słyszę tu jakieś echo słów Trumpa, że trzeba już skończyć z tym zabijaniem tysięcy młodych Rosjan i Ukraińców. Znak równości między nimi uwłacza ludzkiej godności i prawdzie.
Ten wywiad trzeba po rosyjsku poublikować w waszej Rosji.
Jakiś komentarz na ten temat?
Rosyjska kultura jako taka i bardzo szeroko rozumiana rozciągająca się od granic Chin przez Syberię do styku z Unia Europejska nie istnieje od 1917 roku. Jednak jak wszędzie są wyjątki, nieliczne, ale są. Potępiając w sposób jednoznaczny i nie wymagający komentarza wszystko co wyżej nie można negować wysokiej kultury ( malarstwa, muzyki, literatury).
Piękne, humanistyczne podejście. Podziwiam. I nie przeczę. Bynajmniej.
Bułhakow, Szostakowicz, Mandelsztam, Achmatowa i jeszcze całkiem sporo wybitnych postaci sztuki najwyższego lotu.
Ale ten doktor-zbrodniarz, ci strażnicy-sadyści, komendanci-mordercy, generałowie-bandyci właśnie na tej kulturze wyrośli i nie są wyjątkami. Raczej normą, prawda?
Ja po prostu chciałbym spytać tych Rosjan zwykłych, osobiście nieuwikłanych w gwałty, morderstwa, tortury, grabieże, paserstwo, radość z zagrabienia Krymu, chciałbym ich spytać, czy są dumni ze swojej wielkiej rosyjskiej kultury, czy ją oddzielają od codziennej radości z mordowania Ukraińców, grabienia i niszczenia ich dorobku. I czy mają jakieś poczucie winy, gdy dowiadują się, co przeżył zwykły ukraiński żołnierz w rosyjskiej niewoli? Z koniecznym przypomnieniem, że nie on wtargnął do Rosji, tylko Rosjanie radośnie najechali jego ojczyznę. To konieczne zaznaczenie kontekstu.
Jakoś w takim momencie nie umiem ciepło pomyśleć o baletach Prokofiewa, cudownościach prozy Bułhakowa czy nostalgicznych wierszach Brodskiego.
Myślę o losie zgotowanym przez "zwykłych" Rosjan temu ukraińskiemu mężczyźnie, który przecież na swojej ziemi jedynie bronił swojego kraju.
Przeczytaj, jak zachowywali się polscy strażnicy w polskich powojennych obozach koncentracyjnych. Katowali i mordowali niemieckich cywilów z większym zapałem, niż Niemcy w Oświęcimiu.
Odpowiem tak. Jako Polka nie identyfikuje się ani z kątami z UB, sadystami z niegdysiejszej milicji ( oj byli tacy), karierowiczami pisu, Bąkiewiczem, Kaczyńskim, ziobra, i kilkoma innymi. A też mają- mieli takie same dowody osobiste jak Ty, ja i większość tu piszących. Czy wstyd mi za nich? Tak, ale mam ns to zerowy wplyw( prócz kartki wyborczej a i to wydaje się dyskusyjne). Wiem co czują młodzi Niemcy( pewnie nie wszyscy, ale ci, których poznałam) w konkakcie z ofiarami ich przodków. Pisałam o tym wyżej. Szacunek dla mężczyzny, który bronił swojego kraju, ale czy mogę szanować setki tysięcy tych, którzy wygodnie żyją w bezpiecznych krajach często na koszt ich obywateli? Chylę czoła przed tym ukraińskim żołnierzem , ale nigdy nie pochylę nad oszukujących na podatkach ukraińskich cwaniakach.
Dlaczego nie można?
Mozemy spokojnie wrzuucić wszystko do kosza, nic nam nie ubędzie.
A może będziemy lepszymi ludźmi nie grzebiąc sie w rosyjskich duszach. które wydały wspólczesny nazizm.
Bułhakow - Ukrainiec z Kijowa.
Szostakowicz - Polak z pochodzenia, wnuk powstańca styczniowego zesłanego an Syberię, Bolesława Szostakowicza.
Mandelsztam, Polak, urodzony w Warszawie syn kupca z polsko - żydowskiej rodziny.
Ahmatowa - urodzona w Odessie, córka ukraińskiego Kozaka.
Miejmy świadomość, że nie planują, nie chcą i nie zmienią się z własnej woli. A coś trzeba z nimi zrobić...
Mocny wpis. Popieram.
Obawiam się, że wśród Polaków też znaleźlibyśmy sporo kandydatów na takich strażników.
Mordor i żyjące tam orki nigdy się nie zmienią. Kniaź, chan, car, gensek, prezydent - kto by nie był u władzy, każdemu będą lizać buty i wyżywać swoje frustrację na słabszych. Ci którzy są przeciw, to jakaś minimalna mniejszość.
Nieludzie - biomasa.
W wojsku carskim przed r.1860 oficer mógł zabić szeregowego bez konsekwencji,w armii radzieckiej kuzyn stacjonujący w NRD opowiadał o zabawach piątkowo sobotnich.Sierżanci pijąc wódkę i grając w karty wołali młodszych szarżą i normalnie bili.
Jest to szerokorozumiana radziecką mentalność. Rozciągająca się bardzo szeroko, także na Ukraińców, bo wśród nich również rzadko zdarzają się anioły. Co nie zmienia faktu, że jeśli to co przeczytałam jest prawdą, a uważam, że jest to zwyrodnienie i okropieństwo.
Ludzie z byłego NRD, gdzie wpływy ruSSów były ogromne na wszystko, różnią się od tych z RFN nadal.
Najlepszy przykład to wybory!!!.
Po prostu trzeba by pokolenie będące pod ruSSką okupacją odeszło.
Rozmawiam z emerytami. Zmiany widzą, akceptują, ale narzekają ma wszystko - jak za PRL.
Myślenie u nich pozostało jak w czasach niewoli sowieckiej.
Nie przyjmą wyjaśnień, tłumaczeń, bo traktują je jako atak na nich. Myślę, że nieświadomie.
Twój kuzyn stacjonował w NRD w ruskiej armii?
Bicie po twarzy sołdatów przez przełożonych - i to podczas apelu! - w Bornem Sulinowie przed 1993 rokiem było normą może nawet regulaminową.
Nie, to coś specyficznie rosyjskiego, mentalność i zwyczaje pochodzące z mongolskiej Ordy, jakieś 800 lat temu, kultywowane do dziś w Rosji a nei na Ukrainie.
Ukraina ma Rosję za dzikie błota.