Klub potwierdził informację medialną o tym, że Igor Drapiński zostanie zawodnikiem Piasta. W poniedziałek 20-latek podpisał z Piastem dwuletnią umowę z możliwością przedłużenie jej o kolejne miesiące. Przez ostatnie trzy sezony Drapiński był zawodnikiem Wisły Płock.
Jako junior szkolił się UKS SMS Łódź, ale pierwszym jego klubem był Górnik Kłodawa. Podczas zakończonych rozgrywek Fortuna 1 Ligi młody defensor nie mógł liczyć na regularną grę w ekipie „Nafciarzy”. 20-latek zanotował tylko 13 spotkań, co przełożyło się na rozczarowujące 651 minut. W Ekstraklasie zaliczył 7 spotkań. Sam zawodnik zdaje sobie sprawę, ze jego dorobek nie jest imponujący.
– Moje ostatnie sezony nie były tak dobre pod względem rozegranych minut, jak bym tego oczekiwał. Najważniejsze jest teraz dobre przygotowanie do sezonu i wprowadzenie się do drużyny. Chciałbym łapać jak najwięcej minut, pokazywać się z dobrej strony i cały czas robić postępy – przyznał w rozmowie z oficjalną stroną Piasta Igor Drapiński.
Mimo tego interesowało się nim kilka klubów Ekstraklasy. Najbardziej zabiegała o niego Warta Poznań, ale temat upadł po spadku „Zielonych” do I ligi. Najkonkretniejszy w swoich działaniach okazał się jednak zespół z Gliwic, który przekonał Drapińskiego do transferu. Niewątpliwie atutem tego młodego piłkarza jest wiek i status młodzieżowca oraz to, że miał swoją kartę na ręku. Piast nie wiele więc ryzykuje sięgając po niego. Pod względem sportowym zawodnik ma potencjał, skoro był powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski. Niewątpliwie jednak ma pecha. Dość często dopadają go kontuzje o czym piszemy TUTAJ.
Drapiński to środkowy obrońca, ale w Wiśle grał czasami jako wahadłowy lub lewy obrońca. Raczej trudno się spodziewać, że od razu wskoczy do kadry. Mimo prawdopodobnego odejścia Mosóra w Piaście ma kto grać na środku obrony, a wdrożenie go na boczna flankę trochę pewnie potrwa, ale życzymy powodzenia.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto i cyt za: piast-gliwice.eu
190 centymetrów i boczna flanka? To życzę powodzenia. To są pomysły z piekła rodem jak z Reinerem.A na środku to murawy nie powącha.
Po cholerę takie transfery skoro i tak wiadomo, że przy AV dostanie co najwyżej ogony? Vuko ewidentnie nie chce rozwijać nieogarniętej młodzieży, dlatego jeśli już chcą szukać na siłę nowego młodzieżowca to powinni zacząć od dziury na LO i powalczyć o Polaka z Kotwicy.
Kilku fajnych młodych udało się już ściągnąć, oby ten transfer był dobry dla obydwu stron. Martwi mnie jednak trochę liczba kontuzji. Miejmy nadzieję, że limit pecha wyczerpał i trafił na sztab szkoleniowy, który będzie potrafić przygotować na intensywną grę na wysokim poziomie. Powodzenia!
Punkt skupu obrońców. Po co szukać do składu bramkostrzelnych napastników, skoro w zeszłym sezonie 34 remisy po 0-0 niemalże dały utrzymanie?