To czy PiS utrzyma budżetową subwencję wyjaśni się 29 sierpnia. To już trzeci termin wyznaczony przez Państwową Komisję Wyborczą, która bada kampanijne finanse PiS przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. PKW otrzymała już ostatnie dokumenty z państwowego instytutu badawczego NASK i Rządowego Centrum Legislacji. To tam będzie m.in. szukać nielegalnych wydatków na kampanię wyborczą.
PiS może być w opałach, jeśli PKW doliczy się niecałych 400 tys. zł wydanych poza limitami. Jak mówił szef PKW Sylwester Marciniak w takim scenariuszu każde partyjne sprawozdanie jest utrącane z automatu.
Materiał promocyjny
Materiał promocyjny
Materiał promocyjny
Wszystkie komentarze
Boją się zemsty Kaczyńskiego, być może też ostracyzmu w swoim środowisku katodziadersów.
Najgorszy ten Marciniak. Pamiętacie, jak chciał uwalić głosy z UK? Szmata
Wyrok ktory by mnie satysfakcjonował, brzmi "w zwiazku z nie majacym precedensu nadużyciem/kradzieżą środków publicznych przez piss i suterenną polskę, partie te i inne ich odmiany, pozbawione są wszelkich subwencji na zawsze. Równocześnie PKW wnioskuje o wszczęcie dochodzeń prokuratorskich i zwrot wyłudzonych pieniędzy" Ament.
Czym więcej będzie dowodów i informacji tym więcej pisowskich przekrętasów trafi do więzienia czy pozbędzie się majątku, tym więcej pisowskich wyborców ma szansę otworzyć oczy. Trzeba to rozpracować i jest ku temu okazja, a pieniądze winni niech zwracają. PKW robi dobrą robotę. Nie wystarczy powiedzieć "winni" - to wiemy już od ośmiu lat.
Potrzebuje tyle ile będzie potrzebowała pisowska izba odwoławcza Sądu Najwyższego, jak złożą wniosek o odrzucenie.
Mogę się założyć o każdą sumę, że ta izba odwoławcza, nawet przy ewidentnych dowodach na miliardy, taki wniosek o odrzucenie uzna, więc szkoda tylko czasu i roboty nad kolejnymi dowodami.
A sąd niższej instancji uzna, że Izba kaczyskiego została powołana niezgodnie z prawem, powołując się na wyroku TSUE. I ch... bombki strzelił.
400 tysi to chyba w jednym powiecie obstawionym przez ziobrystów.
Tej choroby nie da się wyleczyć - tu konieczne jest ostre cięcie.
Plus odpowiedzialność karna i materialna liderów.
Tym razem zgida.
O mało pisuar dzieciaków nie otagował na czole, że wyprodukowane za pińcset. Każde ministerstwo, każda instytucja państwowa srala plakatami, broszurami, że słońce w Polsce jest dzięki pis, że deszcz pada dzięki pis.
I tak na okrągło przez osiem lat trwała permanentna kampania wyborcza pisuaru za pieniądze wszystkich podatników. Bez faktur.
I czas zmienić zasady, że jak nie ma faktur to nie ma błędów!
Co tu analizować?
Skrzeczący zgred wymyślił przecież, że dowodem na zamach jest brak dowodów...
Przez 8 lat żyliśmy w oparach absurdu.
Kiedyś, bodajże junior Wildstein włożył Wałęsie w usta jakieś słowa.
Gdy się okazało, że nie padły to wyłożył, że jeśli nie padły to przecież mogły paść, a jeśli nie mogły paść to przynajmniej Wałęsa mógł przecież tak pomyśleć. Zatem junior wcale się nie minął z prawdą...
I to są właśnie te opary absurdu. Które nadal w przestrzeni publicznej funkcjonują. Na mniejszą skalę. Ale nadal groźne!
I mam nadzieję, że w obecnej koalicji nie doszło do kalkulacji, że trzaśnięcie pisuaru na zagrabionej forsie będzie motywem mobilizacyjnym w wyborach prezydenckich.
Mam nadzieję, że nie ma takich kalkulacji.
Trzeba zastosować wykładnię prawa wg Macierenki. "Skoro nie ma dowodów, to znaczy że zostały zniszczone"
Lepiej się pucuj, co tam z Wasinem swego czasu uradziliście towarzyszu. Taki bajer na patriota to starym dziadkom na bazarze wciskaj. My tu dobrze wiemy, kim jesteś naprawdę.
Kradli "zgodnie z procedurami". Tako rzecze Horała.